9/07/2012

32 rozdział

Z perspektywy Blanki w tle
Bycie przewodniczącą szkoły ma czasem swoje plusy. Jesteś na każdych imprezach, czasem zwalniają cię z lekcji byś mógł uzgodnić coś z resztą osób będących w samorządzie szkolnym lub nawet masz zwiększoną ocenę z zachowania. Jednak minusem jest to, że za każdym razem muszę pomagać stroić salę. Na szczęście moim zastępcą jest Jimmy, który dotrzymuje mi towarzystwa. Tym razem z nim i kilkoma innymi uczniami przyozdabiamy naszą szkolną aulę białymi i niebieskimi balonami oraz wstążkami o tych samych kolorach. Na samym środku osoby, które znają się na elektrycznym sprzęcie podłączają mikrofony oraz głośniki. Uczniowie, którzy zostali wybrani przez panią dyrektor wieszają przy wielkich drzwiach napis „Żegnaj szkoło! Witajcie wakacje!”.
-Nareszcie- powiedziałam sobie pod nosem, gdy przyglądałam się plakatowi.
-Co nareszcie?- zapytał się mnie Jimmy, który ze mną przyczepiał do niebieskiej wstążki białe balony.
-Wreszcie wakacje. Już mam dość wszystkiego- odpowiedziałam siadając zrezygnowana na ławkę. Cieszę się, że wreszcie wyjdę z tej szkoły i na ponad dwa miesiące zrobię sobie od wszystkiego przerwę. Może nie w takim gronie jak chciałam, ale ważny jest odpoczynek. Wszystko od kilku dni się komplikuje. Alice zerwała z Niallem, by wyjechać. Franks zostawiła Zayna dla Harry’ego, co nikogo akurat nie zdziwiło. A ja? Zostawiłam Liama i od tego dnia moje życie każdego dnia staje się jeszcze gorsze. Mimo, że się rozstaliśmy chodzę z Frankie do chłopaków. Bo przecież reszta też jest moimi przyjaciółmi. Payne za każdym razem, gdy mnie tylko zauważa znika. Siedzi u siebie w pokoju i nie pojawia się aż do mojego wyjścia. Czasem może przejdzie się do kuchni po coś do jedzenia, ale i tak nie powie mi nawet pierdolonego ''cześć''. Jego zachowanie jest poniekąd dziecinne, ale wiem, że sobie zasłużyłam. Sama pewnie bym się tak zachowywała, gdyby to on zostawił mnie.
-A jak tam z Liamem?- zapytał nagle Jimmy, który tak samo jak ja usiadł na ławkę. Ubrany był w niebieską koszulę w białe prążki, szare obcisłe rurki i tego samego koloru conversy. Na szczęście, na przystrojenie sali mogliśmy przyjść ubrani w co chcemy. Ja dzisiaj na sobie miałam biały t-shirt na ramiączka, granatową spódniczkę i tego samego koloru jazzówki. Lekko zaskoczona pytaniem mojego brązowowłosego przyjaciela spuściłam wzrok i zaczęłam bawić się swoimi włosami. Naprawdę robię to zbyt często.
-Więc jak?- zapytał ponownie. Ja nie chcąc odpowiedzieć na jego pytanie wzruszyłam ramionami.
-Usunęłaś twittera. Zbyt dużo hejtów?- dopytywał się mnie Jimmy.
-Yhy- mruknęłam cicho pod nosem, zakręcając wokół palca kosmyk moich blond włosów.- Gdy się dowiedziały, że z nim zerwałam to hejterów zebrało się jeszcze więcej. Wyzywały mnie nawet dziewczyny, które wcześniej mnie broniły- dodałam spoglądając na mojego przyjaciela. Widziałam w jego oczach współczucie, bo przecież nikt nie chciał by przejść przez coś takiego.
-A rozmawiałaś z nim?- zapytał, a ja spojrzałam na niego. Odkąd z Franks i Alice znamy chłopców z One Direction nasze stosunki z Jimmym i Chuckiem pogorszyły się. Spędzamy z nimi o wiele mniej czasu i tak naprawdę widujemy się z nimi tylko w szkole. Jednak oni nadal są dla nas sympatyczni i chcąc by nasza przyjaźń przetrwała jak najdłużej. O takich przyjaciół jak oni jest teraz ciężko.
-Próbowałam chyba dwa dni po zerwaniu, ale nic. Po prostu odszedł, gdy poprosiłam go o rozmowę- powiedziałam, a Jimmy przecząco kręcąc głową poklepał mnie po ramieniu i doradził:
-Oj Blanca, Blanca. Widać, że jesteś słaba w te klocki. Chłopak po zerwaniu cierpi dwa, no góra cztery dni, później udaje zobojętnienie. Powinnaś z nim teraz porozmawiać, a nie od razu po tym jak zakończyłaś związek.
-Może masz rację- powiedziałam zaczesując do tyłu swoją grzywkę.
-Nie może, ale na pewno- powiedział pośpiesznie.- Może nie znam za dobrze Liama, ale widzę co do niego czujesz. Odkąd go znasz jesteś szczęśliwsza. Można powiedzieć, że promieniejesz. Wiem, że o mały włos nie zniszczyłem waszej przyjaźni przez nasz pocałunek, ale żałuję. Zrozumiałem wtedy, że on wiele dla ciebie znaczy. Wy powinniście być już zawsze razem. Jesteście swoimi przeciwieństwami, ale nie możecie wytrzymać bez siebie minuty- powiedział, a ja mu pośpiesznie przerwałam.
-Ale hejterzy…
-Hejterzy nie mogą mieć wpływu na twoje szczęście. To co, że piszą, że jesteś głupia, brzydka i chuj wie co jeszcze. Znają prawdziwą ciebie? Nie, więc nie masz się co przejmować. Hejterzy to osoby, które chcą zniszczyć życie osobie, której układa się lepiej niż im. Domyślam się, że takie słowa bolą, ale czy warto przez to niszczyć swój najlepszy związek? Zrozum Blanca, że nigdy nie spotkasz takiego chłopaka jak Liam. Jest mądry, przystojny, utalentowany no i bogaty. Zapewni ci wszystko o czym zawsze w życiu marzyłaś. To jest ideał twojego faceta, a ty zaprzepaściłaś szansę na wasz związek, przez jakieś trzynastoletnie dziewczynki, które „zakochane” są po uszy w Paynie- powiedział Jimmy chcąc w jakikolwiek sposób mi pomóc w naprawie mojego związku z Liamem. Od zerwania bardzo za nim tęsknie. Za jego pocałunkami, miłymi słowami, dotykiem i jego bliskością. Chciałabym z powrotem znaleźć się w jego silnych ramionach. Tak bardzo chciałabym naprawić swój największy błąd.
-Oboje wiemy, że mam rację. Rusz swoje chude dupsko i idź się z nim spotkaj. Napraw wszystko i mam nadzieję, że już niedługo zobaczę cię znowu w jakiejś gazecie. Stęskniłem się za skandalami, które wywoływałaś- powiedział Jimmy z uśmiechem na ustach.
-Ale…- zaprotestowałam lecz mój przyjaciel szybko mnie powstrzymał.
-Nie ma żadnego ale. Zadzwoń do niego i się umówcie. No chyba, że wolisz napisać smsa- doradził, a ja wyjęłam ze swojej małej torebki swojego iPhone’a i posmutniałam gdy zobaczyłam ekran. Codziennie ustawiałam inne zdjęcie moje i Liama. Sama nie wiem dlaczego. Po prostu daje mi to świadomość tego, że mam przy sobie jakąś cząstkę mojego byłego chłopaka. Kliknęłam na ikonkę „wiadomości” i napisałam „Cześć Liam. Moglibyśmy się spotkać? Chcę tylko o czymś porozmawiać. Proszę Xx”. Gdy pisałam tekst, ręce mi się bardzo trzęsły, co spowodowało zapewne jakieś błędy w wiadomości.
-Na pewno się zgodzi- powiedział Jimmy, kiedy doszła do mnie informacja z tym, że sms doszedł do mojego byłego chłopaka.
-Mam nadzieję, że się zgodzi- wyszeptałam, cały czas patrząc na ekran telefonu. Wibracja mojego iPhone’a spowodowała, że aż podskoczyłam ze strachu. Jednak szybko przywróciłam się do porządku i sprawdziłam co odpisał mi mój były chłopak.
-„Właśnie wróciłem ze studia. Jeśli chcesz pogadać to przyjdź”- przeczytałam na głos ze smutkiem w głosie. Pamiętam jak zawsze na końcu jakiejkolwiek wiadomości pisał mi „Xx” lub „:*”. To takie smutne, że w ciągu kilku dni najlepsi przyjaciele stają się swoimi wrogami.
-Poszłabym, ale nie mogę- powiedziałam spoglądając na Jimmy’ego. On zdziwiony spojrzał na mnie i zapytał:
-Dlaczego nie możesz iść?
-Muszę dokończyć stroić salę. Sami sobie nie poradzicie- odpowiedziałam chcąc przywiesić balon. Jednak Jimmy szybko sięgnął po moją torebkę i wepchnął mi ją w rękę. Następnie złapał mnie za dłoń i pociągnął w stronę drzwi.
-Świetnie sobie damy z tym radę. Idź i napraw to wszystko. Jeśli wam się nie uda, to chyba cię zabiję. Tak, ciebie. Nie jego.
Po tych słowach wypchnął mnie za próg, zatrzaskując drzwi. Właśnie w tym momencie mój przyjaciel wywalił mnie z auli po to bym poszła ratować swój związek? Takie rzeczy zazwyczaj dzieją się w durnych komediach. Chociaż może moje życie właśnie nią jest. Bezsensowną komedią, w której na samym końcu zdarzają się happy endy. Ciekawe czy w mojej historii wszystko zakończy się dobrze. Głęboko westchnęłam i szybkim krokiem opuściłam szkolny budynek, a następnie nasz dziedziniec. Denerwuję się, gdyż nie wiem jak rozmowa z Liamem może się zakończyć. Chcę go przeprosić i starać się będę o to byśmy zostali przyjaciółmi. Chociaż ma małą nadzieję, że po słowach jakich mu powiem on będzie chciał do mnie wrócić. Lecz kto chciałby znosić moje humorki? Naprawdę tylko osoby cierpliwe jakoś ze mną wytrzymują. Idąc do domu, w którym mieszka Liam jestem cała roztrzęsiona. W brzuchu czuje motylki, a w serce bije bardzo mocno. Czuję się tak jakbym właśnie przebiegła dziesięć kilometrów. No może nawet więcej. Cały czas zastanawiam się nad tym jakie słowa powiedzieć Liamowi. „Cześć, jak tam u ciebie? Dobrze? A u mnie? No wszystko ekstra i wspaniale i w ogóle właśnie wracam ze szkoły i kocham cię”. Tak, myślę, że to najlepszy sposób by wszystko mu wytłumaczyć. Gdy doszłam już d domu chłopaków przed zapukaniem do drzwi głośno westchnęłam, a następnie zaczęłam poprawiać jedną ręką włosy. Wolną dłonią stuknęłam kilka razy w drzwi i już po chwili w progu zobaczyłam Liama. Ubrany był w czerwony T-shirt, który opinał jego umięśnione ramiona, brzuch i klatkę piersiową oraz czarne rurki i białe conversy, na których były jego inicjały.
-Cześć- powiedział, a ja spoglądając w ziemię wyszeptała cichutkie „hej”. Payne wpuścił mnie do środka i od razu podążył do salonu. Zamknęłam za sobą drzwi i chwilę się jeszcze wahałam. Czy aby na pewno dobrze robię będąc tutaj? A może powinnam odpuścić? Jednak moje rozmyślenia nic nie dały, ponieważ ze sztucznym uśmiechem na ustach poszłam do salonu. Na rogu kanapy siedział Liam zapatrzony w telewizor. Próbował udawać obojętność, jednak ja widziałam, że kątem oka mi się przygląda. Usiadłam na drugim końcu sofy i wyciągając z torebki telefon zaczęłam udawać, że jestem całkowicie zajęta jakąś rzeczą. Czułam przy tym cały czas na sobie wzrok Payna. Przyglądał mi się, a ja w końcu spojrzałam na niego i uśmiechnęłam się.
-I jak tam?- zapytałam, chowając telefon. Liam tylko przyjrzał mi się od góry do dołu i zapytał:
-O czym chciałaś porozmawiać?
-A tak ogólnie. Co tam u ciebie słychać i w ogóle- powiedziałam, przez chwilę wahając się czy powiedzieć mu prawdziwy powód mojej wizyty. Postanowiłam jednak skłamać. Za bardzo się boję.
-Nie umiesz kłamać. Widzę, że powód, dla którego tu jesteś jest inny. Gdyby było jak mówisz to zapewne porozmawiałabyś ze mną wtedy gdy przyszłabyś tu z Frankie, a tak to jesteś tu sama- rzekł opanowany i spokojny. Jednak widziałam w jego oczach ciekawość. Przez chwilę zastanawiałam się nad tym czy powiedzieć mu wszystko co duszę w sobie od kilku dni. Nerwowo zaczęłam bawić się włosami i gdy głęboko westchnęłam zaczęłam szybko mówić:
-Bo po tym jak zerwaliśmy ja zaczęłam się zastanawiać czy aby na pewno dobrze zrobiłam. Bo jednak fani i paparazzi to część twojego życia i powinnam to zaakceptować. Tak jak nasze wady. Powinniśmy je akceptować, a za razem ignorować. Wiem, że źle postąpiłam zwracając uwagę na te bezsensowne hejty, które kierowane były w moją stronę, ale jestem przecież tylko nastolatką, która popełnia jeszcze błędy. Zdenerwowało mnie to, że obrażono mnie w jakieś gazecie, ale po prostu chciałabym się czasem zabawić. Mam dopiero niecałe osiemnaście lat. Ale dopiero gdy zacząłeś mnie unikać zrozumiałam co przez tyle czasu traciłam. Bo ty zawsze powtarzałeś mi jak bardzo mnie kochasz. To właśnie ty opiekowałeś się mną gdy ja ledwo stałam. To ty chciałeś uchronić mnie przed wrednymi paparazzi i nieprzyjemnymi fanami. To właśnie kilka dni temu zrozumiałam, że nie mówiąc ci, że cię kocham raniłam cię. Bo chcę żebyś wiedział, że ciężko jest mi powiedzieć takie słowa. Jestem osobą, która wyznaje zasadę, że można kochać raz i prawdziwie. Przez pewien czas nie byłam co do tego pewna. Ale w końcu zrozumiałam. To właśnie ciebie kocham. To w tobie jestem zakochana.
Mówiąc to cały czas patrzyłam się na Liama, który unikał kontaktu wzrokowego. Gdy skończyłam swój monolog poczułam, że z prawego oka leci mi łza. Szybko otarłam ją wierzchem dłoni i w tym samym momencie Payne zaczął się śmiać. Marszcząc swoje wydepilowane brwi zdziwiona spojrzałam na brązowowłosego. On ciągle się śmiejąc przyglądał mi się.
-O co ci chodzi?- zapytałam, gdy on nadal śmiał się na głos. W końcu gdy się uspokoił powiedział:
-Przepraszam. Po prostu sądziłem, że nigdy tego od ciebie nie usłyszę. Dlatego ta sytuacja mnie rozbawiła. Nie potrafisz sobie wyobrazić co czuję. Każdego dnia widziałem cię tutaj uśmiechniętą od ucha do ucha. Siedziałaś w tym właśnie miejscu- powiedział, wskazując na mnie.- I zawsze byłaś taka radosna. Myślałem sobie wtedy, że nigdy ci nie zależało. Że po prostu zgodziłaś się ze mną być z litości. Ale ty jednak coś tam czujesz. I nie potrafisz sobie nawet wyobrazić jak bardzo cieszy mnie to, że wypowiedziałaś te dwa słowa.
Po tych słowach wstał i podszedł do mnie. Usiadł obok i przytulił mnie do swojej piersi. Wybuchłam wtedy płaczem. Jednocześnie przy tym śmiałam się z tego wszystkiego.
-Kocham cię- wyszeptał całując mnie w czółko . Ja tylko otarłam swoje łzy i spoglądając na niego powiedziałam:
-Ja ciebie też kocham.
Następnie pocałowałam go w usta. Tak bardzo brakowało mi ich. Tej jego delikatności i słodkiego smaku jego warg. To nie jest to samo co pocałunek z Jimmym. Z nim robiłam to tylko dla zabawy i zabicia czasu oraz nudy. Z Liamem coś mnie łączy. Jest to głębsze uczucie. Nie jakieś dwunastoletnie zauroczenie. Tylko miłość. Tak, to właśnie to. Kiedy skończyliśmy się całować, ponownie wtuliłam się w ramie Liama. Powoli oddychaliśmy w milczeniu przyglądając się sobie. Nic nie trzeba było mówić by zrozumieć, że na nowo jesteśmy razem. Może wreszcie wszystko zacznie się dobrze układać. Mam nadzieję, że Alice niedługo wróci i będzie ponownie z Niallem. Franks już jest z Harry’m co powoduje, że wokół nas rozluźniła się atmosfera i nikt nie powoduje już bezsensownych kłótni. Zayn czuje się świetnie, a Louis? Louis najprawdopodobniej chce zdobyć serce Faith, która zerwała ze Stylesem. Czyżby zawsze się sobie podobali? Możliwe… Moje rozmyślenia przerwały osoby, które weszły do domu. Okazało się, że jest to moja przyjaciółka i jej chłopak, którzy gdy zobaczyli mnie przytuloną do piersi Liama uśmiechnęli się.
-Czy wy...?- zapytał Harry, wskazując na nas palcem. Uśmiechnięta potwierdzająco kiwnęłam głową. Szczęśliwa para usiadła obok nas. Cały czas albo trzymali się za rękę albo przytulali się.
-My też tacy jesteśmy?- zapytałam spoglądając na Liama. On jednak mi nie odpowiedział, ponieważ wtrąciła się Franks.
-Wy jesteście gorsi- powiedziała opierając się o Harry’ego. Chłopak tylko uśmiechnął się, a ja poczułam, że Liam głaszcze mnie po moich blond włosach. Wszystko zaczyna się świetnie układać. No, prawie wszystko…
-Wiesz czy Alice przyjedzie na zakończenie roku?- zapytałam się mojej przyjaciółki. Ona unikając jakiegokolwiek kontaktu wzrokowego odpowiedziała:
-Nie. Nie mam z nią kontaktu odkąd wyjechała.
-A ktokolwiek wie co u niej?- zapytał Liam. Wszyscy martwiliśmy się o nią. Nie pożegnała się z żadnym z nas. Zapewne nie dowiedzielibyśmy się o tym wyjeździe gdyby nie sytuacja z obiadu rodzinnego Williamsów, na którym Frankie o wszystkim opowiedziała Niallowi. Biedny Horan. Pamiętam jak przemoczony do suchej nitki wpadł tutaj do domu. Nic nie mówiąc poszedł do swojego pokoju. Z Liamem martwiliśmy się o niego więc poszliśmy do jego sypialni. Tam o wszystkim nam opowiedział.
-Ja z nią nie rozmawiałam. Pisałam smsy ale na żaden nie odpowiedziała- odpowiedziałam.
-Ja także pisałem do niej tylko smsy. Nic nie odpisała. Może naprawdę potrzebna jej jest samotność do tego by wyzdrowieć- powiedział Harry.
-Nie- dodała Franks- Ona nie wyjechała tam, bo chciała wyzdrowieć. To jeden z powodów. Alice jest w tym Bletsoe bo musi sobie wszystko poukładać, a tutaj ciężko było się jej na tym skupić. Za dużo rzeczy na głowie. Mimo, że wiele przeżyła to i tak zawsze będzie dzieckiem, które żyje w swoim świecie. Po prostu trzeba przeczekać aż zrozumie, że wyjazd był błędem- powiedziała Franky patrząc gdzieś w dal. Williams co do swojej siostry ma rację. Alice zawsze uciekała od normalnego życia. Jest ona osobą, która żyje w swoim wyimaginowanym świecie.
-Kiedy może wrócić?- zapytał Liam spoglądając na Franks.
-Nie wiem. Ale mam nadzieję, że zrobi to szybko.


przepraszam, że rozdział tak późno, ale szkoła i trzecia klasa jednak jest ważna. milion sprawdzianów w następnym tygodniu więc jest się co cieszyć. możecie nadal zadawać pytania jeśli chcecie :)

30 komentarzy:

  1. Blanka i Liam znowu razem! :) Suuuper!
    No powoli zaczyna się układać.. Teraz jeszcze ta sprawa z Alice..
    Milion sprawdzianów?! Doskonale znam ten ból.. Ja też jestem teraz w 3 i takk samo zapierdziel od samego początku..
    Ehh. No cóż czekam na następny ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Megaaa <33 Pisz szybko następny <3
    Zapraszam na 3 rozdział http://xxxi-love-one-directionxxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny
    + Nareszcie jest ! :D
    Myślałam, że po tym jak Liam zaczął się śmiać powie jej, że przemyślał to sobie i stwierdził, że ten związek jest bezsensu i takie tam ale jednak nie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. supeeeer rozdzial, ja chce wiecej scen franky i harrego! kiedy kolejny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram się napisać jak najszybciej, ale nic nie obiecuję, bo muszę się uczyć oraz chcę spędzać weekend ze znajomymi a nie przed komputerem - Alice :)

      Usuń
  5. TTTTTTTTTTAAAAAAAAAAAAAKKKKKKKKKKKKK
    Liam i Blanka razem!!!!
    świetnie pytanie do Alice
    jak sie czujesz?
    Harry jak sie czujesz? jesteś szczęśliwy?
    Liam jak z Blanką?
    czekam na kolejny Paulina xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w końcu mogę powiedzieć, że jestem w pełni szczęśliwy bo mam przy sobie Franks - Harry

      Usuń
    2. wszystko zaczyna się powoli układać - Liam :)

      Usuń
    3. każdego dnia jest coraz lepiej, jednak do pełni szczęścia ciągle mi czegoś brak - Alice :)

      Usuń
    4. Alice ale zaczynasz jeść czy dalej wyrzucasz do śmieci? nie myślałaś nad powrotem??

      Usuń
    5. staram się zwiększać swoje ilości jedzenia, jednak wiadomo, że nie zacznę jeść od razu dużych ilości. Zastanawiałam się nad powrotem jednak sądzę, że powinnam zostać jeszcze w Batley jakiś czas gdyż jakoś sobie tam radzę - Alice :)

      Usuń
    6. a co z tym nowo poznanym kolegą utrzymujesz z nim kontakt? tęsknisz za F? nie chciałabyś aby przyjaciele przyjechali do ciebie choć na 2 dni?
      Paulina xx

      Usuń
    7. będąc w Bletsoe czasem z nim porozmawiam, gdy spotkam go w mieście. Jestem wściekła na Franks, ale tęsknie za nią gdyż jest mi najbliższa. Może bym chciała, ale nie będę ich o to prosić. - Alice :)

      Usuń
  6. o mamooo..! ;33 cudowny rozdział ! Balncka i Liam znowu razem ! ;** fajnie by było jakby Alice przyjechała na te zakończenie roku, spotkałaby się z przyjaciółmi no i z Niallem *_*
    ja też do 3 klasy teraz chodzę, więc wiem o czym mówisz ! masakra ! ;c
    czekam na nn ;33

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mogłam sie doczekać tego rozdziału ;) świetny. mam nadzieję, że Alice za niedługo wróci i wszystko bd dobrze. Skoro Blanka i Liam mogli sie pogodzić to pomiędzy Al i Niallem też wszystko może jeszcze być ok :) Czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciesze się, że są razem ! Mam nadzieje, że Alice przyjedzie i znowu będzie z Niall'em.
    Nie mogę się doczekać następnego rozdziału :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko powoli zaczyna się układać, to dobrze. Teraz pozostaje czekać na rozwiązanie spraw z Alice i Niallem :)
    Co do szkoły, też jestem w III klasie i jestem zszokowana, że od początku aż tak cisną..
    Współczuję Wam tylu sprawdzianòw, ja miałam dotychczas kartkówkę z matematyki i dyktando, a na następny tydzień już zapowiedziane odpowiedzi ustne i kolejne kartkówki : o
    Liczę jednak, że znajdziecie trochę czasu pod wieczór i powolnymi kroczkami napiszecie rozdział - u mnie to skutkuje :)
    Czekam na kolejny. ;)

    + na scars-future.blogspot.com pojawił się rozdział nr 1. Liczę, że Wejdziesz, przeczytasz i wyrazisz SZCZERĄ opinię : )

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeeeej!
    Blanca jest znowu z Liamem!
    Już tylko Alice i Niall!
    Na ich związku zależy mi najbardziej.
    Bo przecież są dla siebie stworzeni.
    Dopełniają się.
    Kocham <333
    Niall's wife :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny rozdział :) mam nadzieję, że Alice szybko wróci i znowu będzie z Niallem :D z niecierpliwością czekam an kolejny :D

    OdpowiedzUsuń
  12. a francis jak się dowie ze franky jest z harrym to bd zły i podpali 1D dom ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Dlaczego te wszystkie pary, które tworzycie muszą być tak idealne ?! ; oo

    Mam nadzieję, że przed końcem opowiadania jeszcze ułoży się Niaalowi i Alice, ale znając was nie będzie 100 procentowego Happy-Endu ;pp

    Rozumiem was, też tak mam chociaż jestem w 2 kl, co jest właśnie dziwne, że rok przed sprawdzianem już tak naciskają, Oczywiście mam nadzieję, że znajdziecie czas i napiszecie następny rozdział.

    + Kiedy tak mniej więcej będzie rozdział i z czyjej perspektywy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. następny rozdział może pojawi się w niedziele wieczorem a jeśli nie to jakoś w tygodniu. będzie z perspektywy Nialla - Alice :)

      Usuń
  14. Na http://crying-werewolf.blogspot.com/ Pojawił się kolejny, 3 już rozdział. Zapraszam do czytania i komentowania. :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak! Tak! Tak! Liam i Blanca wrócili do siebie! Jestem z nich dumna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny zapraszam też na http://totaleclipseoftheheartangel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie że Liam jest już z Blanką ; DD
    No i nareszcie coś będzie z perspektywy Nialla ♥
    Nie mogę się doczekać kiedy Alice wróci i będzie rozmawiała z Niallem ; )
    Czekam na następny ; *

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie pisałam tego wcześniej, ale KOCHAM TO ŻE HARRY I FRANKS SĄ WRESZCIE RAZEM! Jezuuu to chyba był powód czytania tego bloga i w dniu wstawiania rozdziału odświeżania strony co 5 min XD Kocham ta parę dla mnie jest najlepsza bo utrzymywali cały czas opowiadanie w napięciu, poproszę więcej scen z nimi i niecierpliwie czekam na nowy rozdział! Jesteście niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń
  19. No ! nareszcie Blanca i Liam są razem ! jest teraz świetnie. ale jeszcze smutno mi z powodu Alice i Nialla.. :( mam nadzieje że Alice wyzdrowieje i do siebie wrócą. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. szczerze moge powiedziec, że nie lubie związku Franky z Harrym.

    OdpowiedzUsuń