8/28/2012

27 rozdział

Z perspektywy Zayna w tle
I ten moment, gdy mimo, że jesteśmy tak liczną grupą każdy z nas się nudzi. Zawsze myślałem, że można się nudzić tylko gdy jest się samemu, ale coraz częściej stwierdzam, że jest zupełnie inaczej. Mimo, że w jednym pokoju jest nas ósemka, to i tak nie wiemy co mamy robić. Liam z Blanką szepczą sobie miłe słówka i co chwilę obdarowują się słodkimi całusami. Ich zachowanie irytuje mnie jeszcze bardziej niż to, że Harry co chwilę „ukradkiem” spogląda na moją dziewczynę. Albo on jest taki głupi i sądzi, że nikt tego nie widzi, albo to ja mam paranoję i co chwilę na niego patrzę. Jedynie w tym pokoju nie denerwuje mnie Niall, Lou i Franky. We trójkę sobie śpią i niczym się nie martwią. Bo przecież po co. I tak kiedyś umrą. Faith, która wtulona była w Harry’ego spojrzała na niego i przelotnie pocałowała go w usta. Czy oni wszyscy naprawdę muszą tak często okazywać swoją „wielką miłość”? Przepraszam bardzo, ale moim zdaniem lepiej zamknąć się w jakimś pokoju czy chuj wie czym i tam dopiero co chwilę całować się, obmacywać lub rozmawiać. To już co kto woli.
-Boże -westchnąłem głośno, spoglądając na śpiącą Franky, której głowa leżała na moich kolanach. Kiedy śpi wygląda niewinnie i spokojnie. Tak jak nie Franky.
-Co się stało?- zapytał Harry, który na chwilę odkleił się od swojej dziewczyny. Mam nadzieję, żekiedy my z Franky się całujemy to nie wygląda to tak obrzydliwie jak u nich. Wolę już żeby Blanka z Liamem cały czas to robili, bo Faith i jej chłopak robią to w ohydny sposób.
-Zróbmy coś, a nie tak tutaj siedzimy-odpowiedziałem. W tym samym momencie Franky otworzyła oczy. Widziałem, że jest zaspana. Miło uśmiechnęła się do mnie, po czym usiadła, wtulając się w moje ramię. Od razu zauważyłem, że Harry spogląda na nią i po chwili ponownie całuje Faith. Serio człowieku? Nawet po przebudzeniu musisz psuć ludziom humor?
-Idźmy na dyskotekę- zaproponowała Blanka. Niby blondynki są głupie, a jednak ta dziewczyna często wpadała na dobre pomysły. To mniej więcej za to ją lubię. Częste ochoty wychodzenia na imprezy odziedziczyć musiała po swoich rodzicach, którzy okazali się alkoholikami i narkomanami. Widać takie rzeczy muszą być dziedziczne. Chociaż po kim ja to mam? Może podmieniono mnie w szpitalu. Wszystko jest możliwe w tych czasach.
-Blanka ale…- zaczął Liam, który do dzisiejszego dnia pamięta ostatni incydent Blanki. Zdarza się i trudno. Trzeba zapomnieć i iść dalej. Hakuna Matata, człowieku. Co się wydarzyło już się nie odstanie i tyle.
-Bardzo dobry pomysł, prawda Harry?- powiedziałem zwracając się do Stylesa. On z uśmiechem na ustach przytaknął mi, a ja szepcząc do nierozgarniętej jeszcze Franky, powiedziałem:
-Zabawimy się dziś księżniczko.
Ona tylko ponownie uśmiechnęła się i przyglądając się czemuś przez okno w ogóle mnie nie słuchała. Często tak z nią jest. Jednak mi to nie przeszkadza, gdyż sam często o czymś myślę. W ten sposób człowiek może choć na chwilę ogarnąć swoje myśli. No chyba, że jest jakiś psychiczny i ma zbyt wiele problemów na głowie. Wtedy może być o wiele gorzej.
-Chodź Faith, poprawimy makijaż- powiedziała blondynka, zabierając naszą baletnicę od Harry’ego.
-Nie wiem czy to jest dobry pomysł- rzekł Liam, spoglądając na odchodzącą Blankę.
-Nie możesz jej trzymać na uwięzi. Daj jej się czasem zabawić- odpowiedział Louis, który widocznie od dłuższego czasu przysłuchiwał się naszej rozmowie. Usiadł na kanapie i rozciągając się zwrócił się do Nialla.
-Niall budź się. Idziemy na imprezę.
-Nigdzie nie idę- odpowiedział blondyn, który leżał na brzuchu. Od wyjazdu Alice, odechciało mu się żyć. Ciągle płakał i spał. Czy to właśnie jest depresja? Jeśli tak, to nigdy nie chcę przez to przechodzić. Chociaż z wielką chęcią przeleżałbym cały dzień w łóżku. Jednak nie lubię płakać i to właśnie powoduje, że depresja jest czymś nie przyjemnym.
-Idę do dziewczyn-powiedziała Franky, wstając. Miała dzisiaj na sobie białą koszulę bez rękawów, dżinsowe krótkie spodenki, czarne Ray-Bany, które wsadzone miała w koszulę i tego samego koloru co okulary trampki. Lubię jej styl. Wyróżnia się spośród tłumu innych dziewczyn.
-Wstań lepiej, albo zaniosę cię tam siłą- powiedziałem do Nialla, który tylko podniósł głowę i spoglądając na mnie odpowiedział.
-Jesteś zbyt leniwy by mnie tam zanieść.
-Ale ja mu z wielką chęcią pomogę-dodał Louis z cwanym uśmiechem na ustach. Wstał z kanapy i poszedł do swojego pokoju by najprawdopodobniej przygotować się na imprezę. Uwielbia się szykować na takie właśnie sytuacje.
-Dobra, idę- powiedział, a ja dumny z tego, że namówiłem wszystkich na pójście na imprezę, wstałem i poszedłem do swojego pokoju. Tam szybko przebrałem się w białą koszulkę z kołnierzykiem, beżowe rurki i brązowe buty za kostkę. W łazience umyłem jeszcze zęby oraz popsikałem się dezodorantem oraz wodą kolońską, którą bardzo lubi Franky. Przed wyjściem z łazienki poprawiłem jeszcze włosy i byłem już gotowy. Zszedłem po schodach i zauważyłem, że w korytarzu wszyscy  już na mnie czekali . Jak zwykle musiałem być ostatni.
-Taksówki już czekają- powiedział Niall, który nagle się ożywił. Może Alice do niego napisała? Chociaż w to wątpię, bo zostawiła go. Nie on ją, tylko ona jego. Podszedłem do Franky i splatając nasze dłonie wyszliśmy z domu. Wsiedliśmy do taksówki z Louisem, który ostatnio cały czas robił coś na telefonie. Czyżby miał jakąś potajemną dziewczynę? A może pisze z Eleanor, która rozpaczliwie chcę do niego wrócić? Nigdy nie przepadałem za nią. Od samego początku ich znajomości, wykorzystywała go. „Louise kup mi to”, „Louise chodźmy tam”, „Louise pojedźmy do Paryża”. Nienawidziłem w niej tego, że co chwilę zdrabniała w ten sposób jego imię. Dlaczego nie mogła zwracać się do niego jak każdy? Lou czy Tommo to też bardzo fajne przezwiska. Przynajmniej takie jest moje zdanie.
-Co ty robisz na tym telefonie?- zapytała Franky, która widocznie także interesowała się tym co robi Tomlinson.
-Chyba nie chcesz wrócić do Eleanor- powiedziałem z sarkazmem, mając nadzieję, że nagle nie usłyszę, że znowu z nią jest. Byłby wtedy głupcem, gdyby naprawdę znowu byli razem.
-Nie jestem głupi- odpowiedział z drwiną w głosie. Ulżyło mi i Franky najprawdopodobniej też, gdyż rozluźniła uścisk. Ona także nie przepadała za Eleanor. Bardzo dobrze, że ją wystawiła wtedy gdy Calder zaprosiła ją na zakupy do galerii. Moja dziewczyna nie lubi robić z siebie wielkiej gwiazduni, którą każdy na każdym kroku śledzi. Pod tym względem jest bardzo wyjątkowa. Tak samo jej siostra i najlepsza przyjaciółka. Ciężko jest nam, gwiazdom znaleźć kogoś kto nie będzie chciał zdobyć dzięki nam sławy. Na szczęście udało nam się kogoś takiego poznać. Śmieszne jest to, że one nawet nie wiedziały o naszym istnieniu. One Direction, kto to jest? Czasem miło jest wiedzieć, że ktoś lubi cię bo jesteś człowiekiem, a nie znanym piosenkarzem. Trzeba podziękować Niallowi, bo gdyby nie on i jego zauroczenie Alice, najprawdopodobniej nigdy nie poznalibyśmy Blanki i Franky.
-To co ty tam robisz?- zapytała moja dziewczyna, która nadal nie otrzymała odpowiedzi na zadane przez nią wcześniej pytanie.
-Piszę- odpowiedział, chowając swój telefon do kieszeni bordowych spodni. Czasami zastanawiam się dlaczego Louis nie miał jeszcze nigdy na sobie żółtych obcisłych spodni. Nie chciał bym go w tym widzieć. Żółty to kolor, który do niego nie pasuje. Już prędzej widzę go w odcieniach niebieskich.
-A można wiedzieć z kim?- dopytywałem się chcąc dowiedzieć się jak najwięcej. Jesteśmy przecież przyjaciółmi i powinniśmy mówić sobie wszystko. No prawie wszystko, bo nie chciałbym wiedzieć z kim spał i co robił. To mnie zupełnie nie interesuje, bo sam nie lubię rozmawiać na ten temat.
-Z mamą- powiedział, a my z Franky zaśmialiśmy się. Louis także się śmiał. Wiedziałem, że kłamie. Zawsze wiem gdy ktoś kłamie. To widać. Nerwowe ruchy, unikanie kontaktu wzrokowego czy sztuczny i wymuszony śmiech. Jeśli chcesz kłamać, pamiętaj; patrz komuś w oczy. Wtedy będzie myślał, że mówisz prawdę. Chciałem ponownie spytać się Louisa, jednak nie zdążyłem, gdyż znaleźliśmy się na miejscu. Zapłaciłem taksówkarzowi wyznaczoną sumę i we trójkę opuściliśmy samochód. Reszta także już była na miejscu. Całą ośmioosobową grupą weszliśmy do środka. Gdyby nie efekty specjalne, ciężko było by cokolwiek zobaczyć, gdyż pomieszczenie jest ciemne. Właściciel klubu, z którym najprawdopodobniej rozmawiał Harry, wskazał nam ręką gdzie mamy siedzieć. Oczywiście mieliśmy miejsca VIP, w których możemy się czuć jak najwspanialsze gwiazdy. Czy nawet w dyskotece nie możemy choć na chwilę poczuć się jak normalni ludzie? Nie narzekam na to, że jestem sławny, bo wiele temu zawdzięczam, ale z wielką chęcią choć na chwilę chciałbym poczuć się jak normalny dziewiętnastoletni nastolatek. Usiedliśmy na wyznaczone nam miejsca i już po chwili do stołu przyniesiono nam drinki.
*trzy godziny później, w klubie*
Naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy większość swojego życia przebywają na dyskotekach tańcząc i wygłupiając się. Nie lubię tańczyć, nie umiem tańczyć i nie chcę nauczyć się tańczyć. W klubach wolę siedzieć przy barze, lub w loży dla VIP-ów i pić alkohol. On wtedy mnie uspokaja i sprawia, że wszystko czym się denerwowałem nagle znika. Siedząc sam przy stoliku, przy mnie nagle pojawił się lekko pijany już Irlandczyk. Usiadł obok mnie i szybko wypił swojego drinka. Jeśli przez resztę wieczoru chciał pić w takich ilościach to widzę już, jak niesiemy go z Liamem, który jako jedyny nie pił.
-Przestań. Nie upijaj się tak-powiedziałem do niego, chcąc zapobiec katastrofie. Nie chcę także by zrobili z One Direction alkoholików, którzy co chwilę chodzą na imprezy.
-I tak jest mi to obojętne. Bez Alice wszystko nie ma sensu-odpowiedział zrezygnowanym głosem. Nie lubię kiedy ktoś jest smutny, niezadowolony i zdezorientowany.
-Ej Niall, będzie dobrze-powiedziałem chcąc go w jakiś sposób pocieszyć. Nikt nigdy nie powinien doprowadzać Horana do płaczu. To powinno być zakazane na całym świecie. On jest zbyt słodki, by go ranić.
-Ona przecież kiedyś wróci i znowu będziecie mogli być razem- dodałem, mając nadzieję, że te słowa go pocieszą.
-A co jeśli na tym jebanym zadupiu znajdzie sobie kogoś? Nie chcę jej stracić.
-Nie stracisz jej. Ona zbyt mocno cię kocha. To właśnie dla ciebie chce wyzdrowieć- powiedziałem, a Niall uśmiechnął się. Widocznie mógłbym zostać dobrym psychologiem. Jeśli One Direction miałoby się rozpaść to właśnie w tym kierunku mógłbym się szkolić. Szczęśliwy blondyn, klepnął mnie przyjacielsko w ramię i ponownie ruszył na parkiet. Widziałem w tłumie blondynkę, Liama, Franky i Horana. Tańczyli w grupie wygłupiając się i śmiejąc się. Dzisiejszego wieczoru Blanka nie piła zbyt dużo. Może dlatego, że wraca na noc do swojego domu. Harry i Faith tańczyli, gdzieś w samotności. A Louis? Kompletnie pijany zaginął w akcji. Przyglądając się pijanym, nastolatkom, którzy głównie byli nieletni nagle zauważyłem, że pijany Tomlinson tańczy w śmieszny sposób. Gdy zobaczył, że mu się przyglądał pomachał mi, a po chwili pojawił się w naszej loży.
-Co tam stary?- powiedział przeciągając w śmieszny sposób samogłoskę.
-Wszystko dobrze, a jak ty się trzymasz?- zapytałem, mając nadzieję, że nie będę musiał udzielać kolejnej rady. Zwłaszcza, że to Louis jest starszy i to on powinien pomagać niedojrzałym nastolatkom.
-Wiesz co. Powiem ci coś w sekrecie. Ale obiecaj że nikomu nie powiesz. Buzia na kłódkę- dodał, przekręcając na ustach niewidzialny kluczyk.
-Nikomu nie powiem.
-To podoba mi się taka pewna dziewczyna. Jest baletnicą- powiedział, a ja pomyślałam „O kurwa nie może być”.- I wiesz co jest najgorsze? Że Faith jest z moim najlepszym przyjacielem. Ale ty wiesz Zayn, że on jej nie kocha. Bo wiesz kogo kocha Harry? Twoją dziewczynę. Ale cii. Ja nic nie mówiłem.
Mówiąc to co chwilę do ust przykładał swój chudy i długi palec. Po tych słowach po prostu odszedł, zostawiając mnie ponownie samego. Kogo tym razem mogłem się spodziewać? Harry’ego, który kocha moją dziewczynę. A może Faith, która tak samo jak ja jest zakochana w niewłaściwej osobie. Wiem, że Franky jest zakochana w Harry’m. Nie jestem głupcem. Wiem, że mnie z nim zdradziła kilka razy. Ale nie umiem od niej odejść. Jestem jej zabawką, którą wykorzystuje by wzbudzić zazdrość w miłości swojego życia. Jeśli będzie już gotowa by powiedzieć mu o tym, nie będę miał jej tego za złe. Sam wiem, że jestem w niej tylko zauroczony. Ważniejsze jest dla mnie jej szczęście. Nie chcę, by męczyła się ze mną. Jeśli będzie już pewna, że go kocha to niech z nim będzie. Nikt jej tego nie zabrania. Moje rozmyślenia na temat Harry’ego i Franky, przerwała dziewczyna mojego przyjaciela. Miło uśmiechnęła się i usiadła obok mnie.
-A gdzie twój chłopak?- zapytałem, a ona napiła się alkoholu. Baletnica na szczęście nie piła tak szybko jak Niall.
-Poszedł dla siebie po drinka.
Sam nie wiem dlaczego, ale spojrzałem na parkiet, gdzie powinna tańczyć moja dziewczyna. Jednak nie było jej z moimi przyjaciółmi. Zapewne znowu kłóciła się z Harry’m, który jeszcze ma na ustach lekką ranę. Została ona po ich ostatniej kłótni. Mam tylko nadzieję, że nie będą całować lub obmacywać się po kątach. Faith powinna wiedzieć, że Harry ją wykorzystuje. Teraz jest na to pora.
-Wiesz, że on cię nie kocha?- zapytałem, a ona ponownie napiła się alkoholu. Nie spoglądała na mnie co oznaczało, że wie o tym.
-To dlaczego z nim jesteś?- dopytywałem się.
-Bo go kocham- odpowiedziała spoglądając na mnie. Nie mogła go kochać. Chłopak nie powinien ranić dziewczyny. One są zbyt delikatne.
-Nie powinnaś go kochać. On kocha ją.
-Ale mogę mieć nadzieję, że kiedyś to ja zawrócę mu tak w głowie jak Franky- powiedziała. Widziałem w jej oczach smutek. Nie jest tak dobra w ukrywaniu uczuć jak moja dziewczyna.
-Jesteś śliczną dziewczyną, która może mieć każdego. Wiem, że to mój przyjaciel ale postępuje jak dupek. Tak samo Franky. Powinni ze sobą szczerze porozmawiać, a nie nas wykorzystywać. Powinniśmy oboje zakończyć te toksyczne związki- powiedziałem, próbując przekonać do tego samego siebie. Jednak nie potrafię. Nie umiem powiedzieć „Franks, to koniec”. Będę czekać aż ona to zrobi.
-Nie potrafisz tego zrobić. Ja też nie. Jeszcze nie pora na takie wybryki. Aż tak bardzo się nie zmieniłam- odpowiedziała, idąc z powrotem na parkiet, na którym nagle pojawił się Harry. Nie było z nim Franky. Może oznacza to, że dzisiejszego dnia odpuścili sobie kłótnie. Nagle zauważyłem, że dumnym krokiem idzie Franky. Usiadła obok mnie i wtuliła się we mnie. Nic nie mówiła. Czułem, że jej mięśnie są spięte. Czyli najprawdopodobniej kłóciła się z Harry’m. Ukradkiem spojrzałem na nią i zobaczyłem, że czemuś się przygląda. Spojrzałem w tym kierunku i okazało się, że Franky patrzy na Harry’ego.
-Nie przyglądaj mu się tak-powiedziałem, a ona szybko wygramoliła się z mojego uścisku.
-O co ci chodzi?- zapytała, opanowanym tonem. I tak doskonale wiedziała co mam na myśli.
-Nie udawaj. Ale dobra nie ważne. Chcesz jeszcze drinka?- zapytałem, nie chcąc powodować kolejnej kłótni. Wiem, że Franky pod wpływem złości mogłaby mnie uderzyć w twarz. A tego bym nie chciał.
-Nie. Nudno mi. Może chodźmy do domu?- zaproponowała całując mnie w żuchwę. Uśmiechnąłem się do niej ciągnąc za rękę.
-Myślałem, że już nigdy nie spytasz.
*później, przed domem*
Kiedy byliśmy już na miejscu Frankie ciągnęła mnie za rękę w stronę wejściowych schodów. Zatrzymała się przed nimi i przyciągnęła mnie do siebie. I jak tu normalnie myśleć? Jestem facetem, to logiczne, że lubię się zabawiać z dziewczynami. Swoje chude i zimne dłonie położyła na moim brzuchu co wywołało u mnie dreszcz. Uśmiechnąłem się do niej zgarniając kosmyk włosów z jej niebieskich oczu. Zaczęliśmy się całować. Najpierw powoli i delikatnie, ale już po chwili odechciało nam się jakoś szczególnie starać. Bo po co? Wziąłem ją na ręce, a ona swoje nogi oplotła wokół moich bioder. Niezdarnie weszliśmy do środka lecz nie zaszliśmy daleko. Brązowowłosa usiadła na schodach ciągnąc mnie do siebie. Nie przestawialiśmy się całować, głośno oddychaliśmy. Ciągnęło nas do siebie, ale niestety, chyba tylko fizycznie. Frankie chwyciła w swoje dłonie moją koszulkę, która już po chwili znalazła się na ziemi. Po kilku minutach zrobiło nam się niewygodnie na twardych schodach, więc ponownie wziąłem moją dziewczynę na ręce niosąc ją do sypialni. Kiedy już leżała na łóżku nachyliłem się nad nią zdejmując jej koszulkę. Ona rozpięła szybko swój stanik i niezdarnie zrzuciła spodenki. Ja zrobiłem to samo. Kiedy na chwilę się od siebie oderwaliśmy wstałem i podszedłem do szuflady, z której wyjąłem gumkę. Nie chcemy przecież dziecka. Kładąc się obok F na łóżku myślałem ile jeszcze będzie udawać, że nic nie czuje do Stylesa. Czy oni oboje naprawdę myślą, że nikt tego nie widzi? A może uważają nas za bandę debili? Odsunąłem od siebie tą myśl skupiając się na mojej dziewczynie, która aktualnie na mnie siedziała. Przytuliłem ją do siebie mocniej poruszając się
delikatnie w przód i w tył. Usłyszałem ciche jęknięcie. Westchnąłem głośno kładąc się na nią. Już po chwili było po wszystkim. Oboje głośno dyszeliśmy wpatrując się w sufit. Żadne z nas nie miało ochoty na  jakiekolwiek rozmowy. I dobrze. Odwróciłem głowę w stronę mojej dziewczyny głaszcząc ją delikatnie po policzku. Ona przymknęła oczy, przy czym delikatnie się uśmiechnęła. Chwyciła moją rękę i położyła ją sobie na brzuchu. Pocałowałem ją w usta i już po chwili przyglądałem się śpiącej Franks. Po kilku minutach sam odpłynąłem myśląc o niej.









I to już kolejny rozdział. Jak to teraz szybko idzie. Wena przyszła i w ogóle nie mogę oderwać się od laptopa. Co chwilę chcę pisać nowy rozdział. Mogę powiedzieć, że do końca zostało już tylko 9 rozdziałów (nie licząc tego). Mam nadzieję, że zakończeniem trochę was zaskoczymy i nie zabijecie nas przez to co napiszemy. Ale może na razie o tym nie myślmy.
Jak myślicie jak potoczą się dalsze losy? 

52 komentarze:

  1. Świetny rozdział jak zwykle! :D Tylko szkoda, że jeszcze tylko 9 rozdziałów ;( Jestem ciekawa czym Nas zaskoczycie na koniec <3 - Angelika xx

    P.S. Zapraszam na mojego bloga: imaginy-jedenkierunek.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne, domyśliłam się ze Zayn zauważy,Jeśli w następnych rozdziałach okaze się że F i H nie będą razem a Alice umrze na anoreksje lub nie wrócić do Nialla to jesteście juz nieżywe ;p Just kidding. Kiedy kolejny, Ciebie dopadła wena wiec dziel się z nią tutaj na blogu bo ja chetnie czytam. Ostatnio weszłam na wasz poprzedni blog , ten jest lepszy, przeczytałm tamten 2 raz i stwierdzam że macie ogromny talent, tamten jest kompletnie inny , ten jest magiczny
    Prosze by na koniec byl happy end wiem to proste itp ale nie wybacze sobie jesli na koniec wszytsko się spierdzieli bo przezywam tą historie jakby byla realistyczna i dityczyla mnie. Kiedy kolejny i nastepny rozdzial z perspektywy???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. następny powinien pojawić się albo w czwartek wieczorem albo w piątek wieczorem. to zależy. a z perspektywy Blanki on będzie. Zakończenie będzie zrobione w naszym stylu. Czyli możecie tak na prawdę spodziewać się wszystkiego- Alice :)

      Usuń
    2. Lepiej w czwartek wieczorem. Mogłabyś mi zdradzić czy w tej historii F i H będą razem? Oraz czy na zakończenie zrobicie epilog?

      Usuń
    3. to zależy o której wrócę w czwartek z Gdańska. Nie będę zdradzać zakończenia gdyż to nie ma sensu. Trzeba po prostu czekać... Ostatni rozdział będzie właśnie takim epilogiem. Będzie on się odbywał 12 lat później więc wszystko się wyjaśni - Alice :)

      Usuń
    4. Spoko, nie mogę się dczekać, Jest was tutj trójka, wy na zmiane piszecie rozdziały?

      Usuń
    5. jesteśmy we trzy, ale piszę tylko ja [Alice], ale Franks czasem coś dopisuje - Alice :)

      Usuń
    6. a Blanka ? razem wymyślacie historie?

      Usuń
    7. Blanka na początku brała duży udział w wymyślaniu historii, ale od 2 miesięcy się z nią nie widziałyśmy i tylko co jakiś czas rozmawiamy z nią na skaypie. głównie to ja wszystko wymyślam, a Frankie czasem podsunie mi jakiś pomysł - Alice :)

      Usuń
    8. Czyli głownie ty zajmujesz się blogiem.

      Usuń
    9. można poniekąd tak powiedzieć, chociaż Franks też dużo się na nim udziela - Alice :)

      Usuń
  3. ja powiem tylko tyle, że F powinna być z Harrym, a z resztą niech sie dzieje co chce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko 9 ? Ja się załamię...
    Jak zawsze rozdział genialny !

    OdpowiedzUsuń
  5. What?!
    Mamy zabić?!
    Jeśli tak, to ja dziękuję!
    Poprostu napiszcie, że Alice nie będzie z Niallem i koniec.
    Czarna dupa!
    Bo ja nie chcę, żeby tak było!
    Chcę, żeby byli szczęśliwi!
    Wszyscy!
    Prooooooooooszę! :'(
    Kocham <3
    Niall's wife :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja to bym prosiła tylko, żeby Alice była z Niallem, reszta niech robi co chce:D A opowiadanie swietne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach... jaram sie waszym opowiadaniem ! Jestescie napawde swietne :D Mam szczera nadzieje, ze Alice bd z Niallem, bo to moja ulubiona para:) Piszcie szybko kolejny rozdzial :)

    http://give-me-love-like-never-before.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze? Nawet nie chcę próbować przewidzieć, jak zakończy się to opowiadanie, bo i tak wiem, że nas zaskoczycie :D Pozdrawiam, Ania. <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurczę. Tylko 9 ? :C
    Rozdział cudowny *_*
    Nareszcie Faith dowiedziała się, że Harry jej nie kocha :) Może będzie z Louisem ? Fajnie by było.
    Jak potoczą się dalsze losy ? Myślę, że Harry zerwie ze swoją przyjaciółką i wyzna miłość Franky, a natomiast F też rozwiedzie się ze swoim chłopakiem i przyzna się do tego, że go kocha :) + mam nadzieję, że jak wróci Alice Niall jej wybaczy i będą razem :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ahh. mega <3
    szkoda Zayn'a. on nie może zostać sam. ;c

    OdpowiedzUsuń
  12. oo świetny jest! *.*
    Ja bym chciała żeby Alice była z Horanem. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. jak to 9 rozdziałów ?! :O

    jak zwykle powalający... : D
    kiedy nn ? :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na prawdę proszę, patrzcie kilka komentarzy wyżej. W czwartek wieczorem lub w piątek. To jeszcze się okaże. - Alice :)

      Usuń
  14. Biedny Zayn >.<
    Cóż, ciekawi mnie co będzie dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. świetne świetne świetne :) nieoczekiwane zakończenia są najlepsze i najgorsze zarazem, ale nie bójcie sie naszej reakcji- to przecież wasze opowiadanie :) czekam na kolejny rozdział, a zanim sie pojawi pewnie jeszcze z 500 razy przeanalizuję całą tą skomplikowaną sytuację xd Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepraszam za spam. Postanowiłam opublikować opowiadanie, które kiedyś napisałam i chciała bym je chociaż troszkę 'rozreklamować' oto jego adres: http://crying-werewolf.blogspot.com/ było by mi miło gdybyś pozostawiła na nim jakiś ślad po sobie. :):*

    OdpowiedzUsuń
  17. świetny rozdział ! ;3 czekam na nn *__* i jestem cholernie ciekawa co będzie dalej ! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. jaaaa... jeżeli H i F nie bd razem to mozecie juz podac mi adres swojego zamieszkania x.x wiem ze juz wymyslilyscie koniec i bd musiala was zabic bo wszyscy spodziewaja sie ze bd razem... ale kurde teraz to pozamiatane, albo oni nie bd razem albo N i A... juz czarna dupa. No niee a ja przez cale opowiadanie czekam tylko na to...

    OdpowiedzUsuń
  19. coooooooooooooo?! Jakie zaskoczenie?! ja chcę przewidywalność! ja lubię przewidywalność <3.<3 H i F będą koniec końców razem, ja to wiem, czuję i wącham (cokolwiek to znaczy xd). A jeśli macie zamiar mnie zaskoczyć to oficjalnie ogłaszam że nie przeczytam ostatniego rozdziału i stworzę w swojej chorej głowie własne zakończenie. :) Czekam na nexta.
    +Zapraszam do nas --> http://theysaywearetooyoungonedirectionstory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest bardzo dobry pomysł! w sumie ja tez lubię przewidywalność i happy endy bo pomimo że wiesz jak to się skończy to i tak wszystko trzyma w napięciu a jak już jest dobrze to jest takie fajne uczucie :D Boże byle by nikt tam nie umarł np. jak w skinsach nagła śmierć Freddiego zabiłabym i was i siebie x.x

      Usuń
  20. wow świetny rozdział:)czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Genialny rozdział ! Dlaczego tylko 9 rozdziałów do konca ;(

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny, zapraszam też do siebie http://totaleclipseoftheheartangel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. a moim zdaniem, F i Harry byli by dziwną parą, Franky jest dziwna i nieprzewidywalna, wydaje sie, że niema uczuć, a Harry jest całkiem inny. Napewno nie całowali by sie, przytulali czy bóg wie co innego 'słodkiego' by wyprawiali jak Blanka i Liam.
    Rozdział świetny Xx

    OdpowiedzUsuń
  24. Zajebisty<3
    Alex

    OdpowiedzUsuń
  25. myślę, że Franky i Harry tak czy siak będą razem :) lubie rozdziały z perspektywy Zayna, są takie inne? tak mi się wydaje. po za tym rozdział świetny :)
    calm-island.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Rozdział jest fenomenalny.
    Ile wy mi dałyście do nadrobienia po 10 dniowej nie obecności !!!
    Harry i Franky razem są cudowni.
    Kurcze już tak krótko do końca bloga? :c Szkoda.

    http://keep-calm-and-go-to-england.blogspot.com/
    http://perfect-crazy-sweet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Genialny ! ; **
    Mam nadzieję że wytrzymam do czwartku ; DD
    No ewentualnie piątku x DD
    Uwielbiam Waszego Bloga !!
    Świetnie piszesz czy piszecie ; PP
    Kocham Kocham <333
    Czekam na następny ; ))
    I na dalsze losy Alice i Nialla ♥

    OdpowiedzUsuń
  28. P.S. A Było kiedyś że Blanka ładnie śpiewa.
    Będzie coś o tym? ; ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. było, ale to tylko tak sobie wspomniane. po prostu osoba, która jest jakby odzwierciedleniem Blanki ładnie śpiewa, i tak jakoś to napisałyśmy - Alice :)

      Usuń
  29. Rozdział Spektakularny ! Kocham tego bloga :*

    Zapraszam na nowy rozdział
    http://mean-hungry-lovers.blogspot.com
    Rozdział Spektakularny

    OdpowiedzUsuń
  30. kocham sceny erotyczne awww

    OdpowiedzUsuń
  31. Odpowiedzi
    1. dzisiaj jest środa, a jak napisałam będzie w czwartek wieczorem lub w piątek. ale najprawdopodobniej pojawi się on jutro - Alice :)

      Usuń
    2. coś mi się dni powaliły, byłam pewna że dzis jest czwartek no ale trudno... :)

      Usuń
  32. rozdział ok *___*
    oby tylko Ailice i Niall byli razem *.*
    F i Hazza są słodką parą. <3 i musza być rzem.
    ale to wy tutaj rądzicie ;)
    Pozdro xxx

    OdpowiedzUsuń
  33. Cud, miód i malina<3 Jak zawsze świetny:D Szkoda tylko, że do końca zostało tylko 9rozdziałów !:c A planujecie kolejnego bloga ?
    P.S.Czy nie obrazicie się jeśli użyczę sobie Blance albo Franky do moich bohaterów ? Pytam, bo nie chcę żebyście były złe potem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście. możesz je sobie "pożyczyć". po tym blogu planujemy zrobić następny. mamy już wymyślonych bohaterów, nazwę itp. trzeba tylko zacząć pisać - Alice :)

      Usuń
  34. super rozdział, jak z resztą każdy inny ! informuję o nowej notce u siebie. :) http://oknozadomem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. No ja oczywiście myslę że Harry będzie wreszcie z Franky a Niall z Alice, która wyzdrowieje. A no i tak myslę że Faith i Zayn będą razem.. coś mi sie tak zdaje.. czekamy na kolejny rozdział ! <3

    OdpowiedzUsuń
  36. z góry przepraszam za spam. pojawiła się siódemka na www.calm-island.blogspot.com c:

    OdpowiedzUsuń