8/01/2012

14 rozdział


Z perspektywy Blanki w tle
-Mówię wam, że ta dziewczyna jest jakaś nienormalna-powiedział do nas Chuck nachylając się lekko nad stołem. Dyskretnie odwróciłam się do Emily. Podobno tak miała na imię. Ona z zaciekawieniem przyglądała się nam. Ta dziewczyna zaczynała mnie niepokoić. Co raz częściej zdarzało mi się przyłapywać ją na tym, że na nas patrzy. A może zauroczona była Chuckiem lub Jimmy’m?
-Jaka ona jest, Al?- zapytała Franky krzyżując ręce na piersi, a ja oderwałam wzrok od trzynastoletniej dziewczyny. Chłopacy także z zaciekawieniem spoglądali na Alice, jedząc swoje jedzenie.
-Ona jest...-zaczęła czerwono włosa, zastanawiając się nad słowami.- Jest inna niż wszystkie dzieciaki w jej wieku. Ona jest taka jak…
-Jak ty, prawda?- wtrąciła się Franky, przerywając swojej siostrze i bacznie przyglądając się Emily. Chłopacy także swój wzrok przenieśli na nią. Ja także ponownie na nią spojrzałam. Poniekąd przypominała trzynastoletnią Alice. Te samo ułożenie włosów, spinki w kształcie kokard i anoreksja.
-Nie wiem sama…- zaczęła Alice, a ja szybko przerwałam.
-Ona jest tobą-powiedziałam z lekkim przerażeniem w głosie.
-Może ona STARA się być taka jak Alice-powiedział Jimmy, który ręką gładził swój kilkudniowy zarost. Nie rozumiałam tego, dlaczego rano nie mógł wstać dwie minuty wcześniej i ogolić się. Chociaż mężczyzna z zarostem stawał się jeszcze bardziej męski.
-Może jest jakąś psychopatką, która chcę ją zabić-powiedział Chuck, a jego najbliższy przyjaciel zaczął potwierdzająco kiwać głową i mówić:
-Tak zapewne jest. Wydaje mi się, że powinniśmy wymyśleć jakiś dobry plan by ją przed nią chronić.
-Co wy kurwa braliście?- zapytała Franky, przecząco kręcąc głową, wstając i zabierając z krzesła swój czarny plecak. Alice zrobiła tak samo jak swoja siostra i odchodząc powiedziała:
-Jesteście nienormalni.
Wraz z Jimmym i Chuckiem zaśmialiśmy się. Gdy tylko obje zniknęły za drzwiami stołówki nachyliłam się nad chłopakami i szepnęłam:
-Miejcie ją na oku.
-To rozkaz, panie szeryfie?- zapytał Jimmy z tym swoim sarkazmem, którego nienawidziłam.
-Tak-odpowiedziałam, twardo patrząc mu w oczy. Wzięłam swój ciemnofioletowy plecak i ruszyłam w ślady za swoimi przyjaciółkami.
*Po lekcjach*
Kiedy zabrzmiał dzwonek wolności jak zwykle całą grupą opuściliśmy gabinet i ruszyliśmy do naszych szafek. Otworzyłam swoją i wyjęłam z niej niepotrzebne mi książki. Zamknęłam ją i rozejrzałam się po korytarzu. Szafkę dalej od Jimmy’ego za drzwiczkami schowana była Emily i znowu nam się przyglądała.
-Chuck, Jimmy-powiedziałam, klepiąc blondyna w ramię. Chłopacy spojrzeli na mnie, a ja głową kiwnęłam w stronę Emily, która coś wyjmowała ze swojego plecaka.
-Zobaczymy co robi-powiedział Chuck i podeszli do dziewczyny.
-Chodźcie-powiedziałam do Alice i Franky, które skończyły właśnie chować swoje rzeczy do szafek. Podeszłyśmy do naszych przyjaciół. Jimmy z całej siły zatrzasnął drzwiczki trzynastoletniej dziewczyny. Ona z przerażenia opuściła swój zeszyt, który trzymała w ręce. Chciała go podnieść, jednak Chuck był szybszy.
-Witam. Emily, prawda?- zapytał Jimmy, wskazując na nią palcem. Ona nic nie powiedziała, tylko ze strachem w oczach przyglądała się blondynowi, który już go przeglądał.
-Chuck, co tam jest?- zapytała Franky. On coraz szybciej przekręcał kartki i ze zdziwieniem przyglądał im się.
-Daj mi to-powiedziałam, podchodząc do niego i zabierając mu zeszyt.
-Ona jest psychiczna-powiedział, a wszyscy stanęli wokół mnie. Otworzyłam na pierwszej stronie i na głos zaczęłam czytać.
-„Szkolna elita Rossal School. Francesca Elisabeth Williams, Alice Margarette Williams, Blanca Sophia Mills, Charles Tommy Cooper i Jimmy Alex Ellis”- obok wklejone były nasze profilowe zdjęcia z twittera. Przewróciłam dalej. Na kolejnych stronach wypisane były nasze wszystkie dane. Wiek, data urodzin, hobby, rodzice, rodzeństwo, byłe związki i wiele innych rzeczy. Znowu przerzuciłam kartki. Były poprzyklejane tam nasze zdjęcia. Te z naszych stron oraz takie, których nigdy nie widziałam na oczy.
-Robisz nam zdjęcia z ukrycia!- wrzasnął Jimmy, który najprawdopodobniej się bał. Nie dziwiłam się mu. Z oczu Emily leciały łzy. Jej mroczny sekret wyszedł na jaw. Alice także płakała. Była cała roztrzęsiona. Bała się jej. Odwróciłam na następną stronę i tam były same papierki po jedzeniu. Zajmowało to kilka stron i każde zużyte opakowanie po jakieś słodyczy było podpisane do kogo należało. Ominęłam to wszystko i z trzęsącymi się już rękoma zatrzymałam się na stronie do, której przyklejone było zdjęcie, które wczoraj wyrzuciła Franky.
-To ja i Francais- powiedziała przerażona odsuwając się trochę. Odwróciłam kartkę na ostatnią już stronę i tam dużymi literami napisane było „Alice Williams spotkała się dzisiaj ze mną na mieście. To co powiedziała bardzo mnie zainteresowało.”. Zaczęłam czytać nagłos:
-„Sekrety Alice. Jeden, jest po uszy zakochana w Niallu z One Direction. Dwa, ma anoreksje i zachorowała przez Franky. Trzy, chciałaby być tak śmiała jak Blanca. Cztery chciałaby żeby każdy chciał się z nią przyjaźnić tak jak z Franky. Pięć, chciałaby być tak idealna jak Franky…- przeczytałam to z mocno dudniącym sercem. Na dodatek obok wklejone było opakowanie po cheeseburgerze, który zjadła Alice. Czerwono włosa odsunęła się tak samo jak jej siostra. Płakała. Mi także leciały łzy. Zaczesała, trzęsącą się ręką włosy do tyły i zaczęła krzyczeć do także płaczącej Emily:
-Zaufałam ci! Chciałam zostać twoją dobrą koleżanką! Może nawet przyjaciółką! Chciałam ci pomóc! Nie chciałam byś cierpiała tak jak ja! Ale ty traktowałaś mnie tylko jak jakieś głupie hobby! Myślałam, że choć tobie nie zależy na tym by dostać się do elity! Ale jesteś taka sama jak oni wszyscy!- krzyczała. Jej siostra przytuliła ją i zaczęła uspokajać. Chuck zabrał mi zeszyt i zaczął wyrywać z niego strony i rwać je na małe kawałki. Zapłakana Emily miała zamknięte oczy. Słowa od Alice, musiały ją mocno zaboleć, bo przecież to nią była zainteresowana najbardziej. Kiedy blondyn całkowicie wyrwał już wszystkie strony, rzuci to wszystko na trzynastoletnią dziewczynę i twardym głosem powiedział.
-Trzymaj się od nas z dala, popierdolona świrusko. Nie chcę cię nigdy więcej widzieć. Najlepiej-powiedział, twardo patrząc w jej zapłakane oczy.- Zniknij z tego świata. Chodź Jimmy idziemy-powiedział do swojego przyjaciela i oboje szybkim krokiem ruszyli w stronę wyjścia.
-My chyba też musimy już iść- powiedziałam, łapiąc Franky za rękę. Jej siostra ciągle była do niej przytulona i płakała. Truchtem zaczęłyśmy biec w kierunku samochodu. Ta sytuacja wyglądała jak moment w jakimś głupim horrorze. Przykro mi, ale ja nie mam zamiaru brać w tym udziału. Wbiegłyśmy do samochodu i siedziałyśmy w nim w milczeniu. Franky trzymając ręce na kierownicy cały czas patrzyła przed siebie. Alice głośno płakała. Nie, to nie był płacz. To była histeria jak u dwuletniego dziecka, które nie dostało na gwiazdkę wymarzonego prezentu. Zaczesałam włosy do tyłu i nie mogąc znieść tego co się teraz dzieje zaczęłam po prostu krzyczeć.
-Blanca, co ty robisz!- krzyknęła Franky, która nie rozumiała mojego postępowania. Sama też tego nie rozumiałam.
-Nie wiem-odpowiedziałam.
-Co teraz robimy?- zapytała Alice, która powoli już się uspokajała.
-Nie mam zielonego pojęcia, Al- powiedziała starsza siostra Williams.
-Jedźmy do chłopaków-zaproponowałam.- Oni nam pomogą. Poradzą.
Franky nic nie powiedziała, tylko z trzęsącymi się rękoma przekręciła kluczyk w stacyjce. Nadal nie rozumiałam całej tej sytuacji. Może Emily była psychiczna? Bo przecież inaczej jej zachowania nie da się wytłumaczyć. W lusterku spojrzałam na Alice, której nadal leciały łzy. Ją musiało to najbardziej przerażać. Bo przecież ona była jej głównym celem. Może Jimmy i Chuck mieli rację z tym, że Emily jest jakąś psychopatką i chce zabić młodszą Williams. Odsunęłam od siebie tą niedorzeczną myśl i otworzyłam lusterko by sprawdzić jak wyglądam. Na szczęście nie rozmazałam swojego tuszu do rzęs. Jednak spojówki i nos miałam czerwone. Widać było, że płakałam. Nie lubię tego robić. Chociaż od jakiegoś czasu zdarza mi się to częściej. Sytuacja z dziadkiem, wyjazd brata i Emily. Na dodatek od momentu gdy Jimmy pocałował mnie w szpitalu Liam prawie w ogóle ze mną nie rozmawia. Gdyby nie to, że przyjaźnię się z Franky i Alice, które są tam stałymi gośćmi to nie widziałabym się z nim od tej niezręcznej sytuacji. Nie odpisywał na smsy, nie odbierał i nie odzwaniał. Rani mnie to. I to aż za bardzo. Nie chciałam całować się z Jimmy’m. To były wybryki, które robiliśmy pod wpływem alkoholu. Jednak od kiedy znam Liama, to nawet wtedy nie mam na to ochoty. Czy jestem w nim zakochana? Sama nie wiem… Zauroczona? To już jest temat na dłuższe wywody. Franky zatrzymała się przed domem chłopaków i wyszłyśmy z samochodu. Alice nadal płakała. Była bardzo uczuciowa. Stanęłyśmy przed ich drzwiami. Nawet nie miałyśmy pewności, że są w domu. Bo przecież oni też pracują. Zapukałam do drzwi i spojrzałam na Alice.
-Nie płacz mała-powiedziałam do najmłodszej z nas ze sztucznym uśmiechem. To nic nie pomogła. Ba, nawet pogorszyło sprawę, ponieważ do oczu napłynęła jej fala łez. Usłyszałam, że ktoś zbliża się do drzwi. Głośno westchnęłam i frontowe wejście otworzyły się. Louis, który ubrany był w beżowy sweter, wkładany przez głowę i czarne rurki, gdy nas zobaczył z przerażeniem zapytał:
-Co się stało? Wchodźcie-dodał pośpiesznie, przepuszczając nas w drzwiach. Pośpiesznie weszłyśmy do salonu, gdzie siedziała reszta chłopaków. Gdy nas zobaczyli, przerazili się tym co zobaczyli. Roztrzęsiona Franky, zapłakana Alice i ja, która jeszcze niedawno płakała. Niall widząc stan czerwono włosej stał pośpiesznie z kanapy i przytulił ją. Ona wtuliła głowę w jego ramię i zaczęła płakać. Wyglądali słodko. On czułym gestem głaskał ja po głowie i cały czas szeptał ciche „Ci, wszystko będzie dobrze.”. Franky usiadła pomiędzy Zaynem i Harry’m i patrzyła przed siebie. Widziałam tylko jak Harry szepcze jej coś na ucho, a Zayn kładzie rękę na jej ramieniu. Nikt nie rozumiał naszego zachowania. Spojrzałam na jedyne, wolne miejsce, które było obok Liama. On niestety unikał mojego wzroku. Usiadłam obok niego i otarłam jedną łzę, która zaczęła spływać mi po policzku.
-Powiecie co się stało?- zapytał Louis, który tak samo jak moja przyjaciółka i blondyn stał. Spojrzałam na Franky, która zakryła twarz w swoich szczupłych i zgrabnych dłoniach. Zayn w przyjacielskim geście klepał ją lekko po plecach, a Harry rękę trzymał na jej kolanie. Chciałam już mu odpowiedzieć, kiedy Alice podniosła głowę znad piersi Nialla i płacząc powiedziała:
-Emily. Ona jest…- zaczęła, ale znowu przerwała, zaczynając płakać. Chciałam już dokończyć jednak wtrąciła się Franky, która niewytrzymała już tej presji.
-Psychiczna. Śledziła mnie. Alice. Blankę. Jimmy’ego i Chucka. Wszystko notowała w jakimś popierdolonym kurwa zeszycie. Robiła nam zdjęcia z ukrycia. I wie kurwa o nas więcej niż my sami.
-Wklejała nasze papierki po jedzeniu-powiedziałam, kiedy Franky zaczerpnęła tchu.
-A co najgorsze jej głównym celem jest Alice-powiedziała jej siostra, która wskazała na nią ręką. Chłopacy byli zdziwieni tym wszystkim. Nie wiedzieli co mają powiedzieć. My także nie wiedziałyśmy jak zareagować. Alice odsunęła się od blondyna, do którego była przytulona. Głośno westchnęła i rękoma otarła swoje policzki.
-Wiecie co jest najgorsze?- zapytała Alice, nawet nie czekając na ich odpowiedź.- Myślałam, że ona jest zwykłą trzynastoletnią dziewczyną z problemami, przez które przechodzi większość nastolatek. Ale ona traktowała mnie tylko jak jakieś hobby-powiedziała.- Muszę iść się przewietrzyć-powiedziała i nas opuściła. Kiedy usłyszeliśmy trzask drzwi Niall rozejrzał się po pokoju i wskazując kciukiem w stronę drzwi powiedział:
-Sprawdzę czy wszystko z nią dobrze.
I tak samo jak Alice opuścił nas.
-To jest nienormalne-powiedział Louis, a Zayn mu przytaknął. Kątem oka spojrzałam na Liama, który był zamyślony. Najprawdopodobniej zastanawiał się co można z robić w tak pokręconej i dziwacznej sytuacji.
-Unikajcie jej-powiedział nagle.
-Dobry pomysł Liam, myślisz, że na niego nie wpadła?- zapytała z sarkazmem Franky.- Gorzej będzie jeśli będzie nadal się za nami pałętać-powiedziała już troszeczkę spokojna.
-Jeśli będzie nadal was prześladować porozmawiajcie z nią spokojnie. A jak to nic nie da to nie wiem-powiedział Liam, a ja szybko zareagowałam.
-Dobra. Porozmawiamy z nią jutro w szkole. A teraz proszę, skończmy ten temat-powiedziałam, a wszyscy zgodzili się ze mną. Panowała między nami niezręczna cisza, bo mimo tego, że mieliśmy zakończyć ten temat to i tak każdy z nas rozmyślał o tej sprawie. Spojrzałam przez okno i zauważyłam, że Alice z Niallem siedzą i rozmawiają. Byli by wspaniałą parą. Rozumieją się i zależy im na sobie. Jednak ona skrywa swoją tajemnicę, której nie chce mu wyjawić. Powinna, jednak się boi.
-Dobrze, że wczoraj Niall po nią zadzwonił-powiedział nagle Harry. Zrozumiałam, że chodzi mu o Alice.
-Bardzo dobrze-powiedziała Franky, spoglądając na loczka. Oni także byli by dobrą parą.
-To co, że chciał tylko by pomogła mu w ugotowaniu kolacji-powiedział Zayn śmiejąc się.- Ale trzeba przyznać, dobrze gotuje chociaż mało je-dodał, a my z Franky przerażone spojrzałyśmy na siebie. Wiedziałam, że mogą kontynuować tą rozmowę więc zwróciłam się do Liama.
-Możemy porozmawiać?- zapytałam.
-Ale teraz? Nie możemy później?- zapytał, z niechęcią w głosie.
-Proszę- odpowiedziałam, słodkim wzrokiem spoglądając na niego. On westchnął i wstał, łapiąc mnie przy tym za rękę i ciągnąć w kierunku schodów. Szliśmy do jego pokoju, który był duży i miał własną łazienkę. Na środku stało dwuosobowe łóżko, które zawsze jest starannie zaścielone. Nad nim znajdują się zdjęcia panoramy Londynu. Obok drzwi jest komoda na ubrania, a przy niej fotel i kosz z gazetami. Na stoliku nocnym lampka, kalendarz i najczęściej telefon. Gdy weszliśmy do sypialni on od razu usiadł na fotel. Nawet na mnie nie spoglądał. Chodziłam po pokoju w tą i z powrotem nie wiedząc od czego mam zacząć mówić.
-Liam, dlaczego jesteś na mnie zły?- zapytałam się go.
-Nie jestem zły-odpowiedział z niechęcią w głosie. Nie takiego Liama lubiłam.
-Jesteś. Tylko ja nie rozumiem dlaczego. Że Jimmy pocałował mnie wtedy w szpitalu?- zapytałam, a on mi nawet nie odpowiedział. Czyli musiało chodzić właśnie o to.- Przecież wiesz, że nic do niego nie czuję. To było pod wpływem chwili. Może ja jemu się podobam, ale on mnie nie interesuje, bo…- zaczęłam, lecz przerwałam.
-Bo?- zapytał Liam, podnosząc się z fotela. Był już zainteresowany tym co mówiłam.
-Bo zależy mi na tobie-odpowiedziałam spoglądając w podłogę, na której znajdowała się, biała wykładzina. Nerwowo ręką zaczęłam poprawiać swoje włosy. Liam stanął przy mnie i rękoma objął mnie w pasie.
-Blanca, proszę spójrz na mnie-rzekł, a ja powstrzymując łzy spojrzałam na niego.- Przyszedłem tamtego dnia do ciebie, bo za tobą tęskniłem. Widziałem jaka jesteś smutna. Wtedy chciałem powiedzieć ci wszystko co czułem. Ale przyszła Franky i zrozumiałem wtedy, że to nie jest właściwy moment. Później na chwilę usnąłem-powiedział drwiąco.- Zamiast ci w jakikolwiek sposób pomóc to ja usnąłem. Ale słyszałem przez sen, jak chodzisz w tą i z powrotem. Widziałem we śnie twoją uśmiechniętą twarz. I to nie pierwszy raz. Bo ty śnisz mi się cały czas. I usłyszałem jak w pewny momencie zamykasz drzwi. Podszedłem do tej wielkiej szyby i zauważyłem, że całujesz się z Jimmy’m. To zabolało. Nie to, że się całujesz z nim, bo pewnie robiłaś to nie raz. Ale zabolało mnie to, że on po raz kolejny robi to na co ja od dłuższego czasu mam ochotę- wypowiadając te słowa, czułym gestem dotknął mój policzek, po którym spływała jedna łza. Oczywiście szczęścia.- Bo odkąd cię znam. Kiedy cię zauważyłem w tej kawiarni z Alice i Franky chciałem cię poznać. I wtedy spotkałem ciebie w Starbucksie. Stałaś zmarznięta i cały czas poprawiałaś włosy. Właśnie tak jak przed chwilą-powiedział z uśmiechem na twarzy, obejmując moją twarz swoimi dłońmi. Liam chciał kontynuować swój wywód, lecz ja mu przerwałam wpijając się w jego usta. Całował delikatnie, a zarazem namiętnie. Robił to z uczuciem, którym nikt nigdy mnie nie darzył. Rękoma błądziłam po jego torsie. Oddychał szybko. Tak samo ja. Pierwszy raz, pocałunek z jakimś chłopakiem coś dla mnie znaczył. Czułam jak usta Liama układają się w uśmiechu.
-Zależy mi na tobie-powiedział, znowu mnie całując.
-Mi na tobie też-odpowiedziałam, ale w tym samym czasie ktoś otworzył drzwi. Tą osobą był Louis, który gdy nas tylko zobaczył szybko powiedział.
-Oj, chyba wam przerwałem.
-Idź stąd Louis!- krzyknął, uśmiechając się Liam. Tomlinson podniósł tylko kciuk w górę i szybko opuścił pokój mojego przyjaciela. A może już chłopaka? Payne spojrzał na mnie, a ja mocno przytuliłam go do siebie.


I mamy pierwszą parę <3 No ale zobaczymy jak potoczą się ich losy, bo jak wiecie ja i moje przyjaciółki nigdy nie tworzymy idealnych historii. Jak obstawiacie co się będzie działo z Liamem i Blanką? :) 

36 komentarzy:

  1. Jej, wrócilam do domu, a tu mnóstwo nowych rozdzialów. To ostatni rozdzial z Emily? Jeśli tak to szkoda. Lubię takie dziwne postacie.
    Co do Liama i Blanki, to mam nadzieję, że na końcu, niezależnie od tego co będzie dzialo się w między czasie, będą razem :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział czekam na następne ^.^ zapraszam do mnie http://totaleclipseoftheheartangel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny.<3
    Cieszę że Liam i Blanka są parą.<3
    Czekam na kolejny. xoxo

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że będzie im układać się dobrze ale czasem będzie trochę kłótni i myślę, że Blanka znowu pocałuje Jimmego.
    Ogólnie rozdział jest super a jak Liam zaczął swoją kwestie chciało mi się płakać, lecz łza nie poleciała.
    Szkoda mi Emily po tym jak ją potraktował Chuck, choć myślę, że każdy by tak kogoś potraktował ze względu emocji.
    Czekam na następny, który kiedy będzie ? ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W piątek lub sobotę - Alice :)

      Usuń
    2. Właśnie zapomniałam dodać. Myślę, że jak Niall siedział z Alice to ona mu powiedziała jej tajemnice ;)

      Usuń
    3. niestety, ale nie :) kiedy ona mu powie, to na pewno bd opisane, bo to jest ważny moment w tym opowiadaniu - Alice :)

      Usuń
  5. Super ♥ Gdy to czytałam, łza kręciła mi się wokół oka i miałam ochotę płakać i do tego ta piosenka. Cieszę się, że są już parą, a co do tego co może się między nimi dziać to w sumie nie wiem. Obstawiam na to, że będą się kłócić i tak jak napisała @Agnieszka;3 myślę, że Blanca znowu pocałuje Jimmiego najprawdopodobniej kiedy będzie pijana.
    Pozdrawiam i nie mogę się doczekać następnego. / Dariaa ; )))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ah cudowny rozdział :) Oni tak, tak idealnie do siebie pasują. A akcja z tą Emily świetna. No tak szczerze to zachowuje się jak psychopatka xd
    Cieszę się szczęściem Blanci i Liama<3 ale na pewno zaraz coś wymyślicie żeby rozbić ten związek.
    Czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  7. rozdział taki pełen pozytywów i negatywów :)
    ta Emily to jest jakąś psychopatką, ale to dodaje charakteru temu opowiadaniu :)
    cieszę się też, że Blanca jest z Liamem. Nie czytałam waszego poprzedniego bloga, ale, że mi się nudzi to zaraz nadrobię XD
    a co do pytania skoro nie tworzycie idealnych historii to na pewno coś wymyślicie żeby oni się rozstali. coś mi się wydaje, że będzie to związane z Jimmym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i jeśli informujecie to wchodźcie w zakładkę spam, bo denerwuje mnie jak ktoś mi pisze pod rozdziałem :)

      Usuń
  8. Aaaa.! Taaakk! Brava Liam i Blanka razem :)
    No i do tej pory pilnie strzeżony sekret Emily ujrzał światło dzienne.. I nie dziwie się, że każda osoba z paczki takk zareagowała. Sama pewnie zachowałabym się podobnie - przerażenie i szok.
    Takk wiem, może to dziwne, ale przez moment przeszła mi przez głowę myśl, że Emily jest zdolna popełnić samobójstwo. Okeey, może to głupi pomysł, ale słowa Chuck'a: "[..]Nie chcę cię nigdy więcej widzieć. Najlepiej-powiedział, twardo patrząc w jej zapłakane oczy.- Zniknij z tego świata. Chodź Jimmy idziemy..". Dziewczyna to mogła różnie odebrać i wspomniałaś, że nie tworzycie idealnych historii, więc.. Nie no może przesadzam, ale no zobaczymy :) Jak na razie gratuluję wam boooskiego rozdziału i niecierpliwie czekam na kolejne ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Blanca & Liam! nareszcie. <3
    a z tą Emily.. to nie wiem. jestem tego samego zdania, co Alexx. ona może popełnić to samobójstwo. zobaczymy. : ]

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny rozdział ! Fajnie, że Blanca i Liśmy są parą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Liam&Blanca, już kocham tą parę. Rzeczywiście mi też przeszło przez myśl, że ona popełni samobójstwo. Ta Emily jest na prawdę jakaś dziwna od początku mi się taka wydawała jak w poprzednim rozdziale opisywała ten swój zeszyt. No nic pozdrawiam ;).

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej :) W końcu zebrałam się i zalogowałam żeby skomentować . Alice jesteś wielka i fajnie mi się z Tobą piszę <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny <3
    ale super że Blanka i Liam są razem
    czekam na kolejny :D dodajcie szybko :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Super ♥
    TAK ! Nareszcie ^^ :D mam smajla od ucha do ucha ;) oni sa idealnie dobrani <3
    Tylko ten poczatek rozdzialu ... jprdl, o zgrozo. Ich reakcje byly ostre albo jak Jimmy powiedzial jej zeby zniknela z tego swiata ! Zastanawialam sie czy ona nie popelni samobojsta xd
    A Ali i Niall o Boze to bylo takie slodkie jak podszedl i ja przytulil i pocieszal. A potem poszedla za nia, nie chcial jej opuszczac ♥
    BOSKO ! <3
    Czekan na nn ^^

    Pozdro, Julka ;3

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozdział zajebisty!! <3 Myśle, że Liam i Blanka będą razem. Jak dowie się Niall i Harry to pójdą w ich ślady. Czyli Niall z Alice, a Harry z Franky. Ale to są tylko takie moje myśli, ty sama zadecydujesz ;3 Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapraszam na mojego bloga, jest już III rozdział! -> http://lifeisacontinuousgame.blogspot.com/ Mam nadzieję, że skomentujecie jakoś zależy nam na waszej opini :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ekstra. Mam nadzieję że Liam i Blanka będą cały czas razem, parą. Harry z Franky i oczywiście Alice z Niall'em <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny rozdział:)Fajnie,że są razem,ale myślę,że się coś wydarzy pokłócą sie,ale później będą znowu razem:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ktos tu chyba ogląda Skinsy, bo wiedzę wiele podobnych wątków.:) Ale ciesze się że połączyliście je z 1d :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jako fanka Harrego i frankie mysle ze taka niesmialosc do niego nie pasuje, niech zacznie o nia walczyc! brakuje mi takiego harrego z poprzedniego bloga, ale to tylko moje zdanie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akcję między bohaterami rozwijają się co oznacza, że niedługo spodziewać się możemy zupełnie innego Harry'ego - Alice

      Usuń
  21. Już dawno nie wchodziłam na waszego bloga , za co z góry przepraszam , ale mnie nie było i nie miałam jak . : )
    Ale już wszystko nadrobiłam . :P Wasze opowiadanie jest świeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeetne . :D
    Czekam na następny rozdział . : D

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne opowiadanie. Czytam je z przyjemnością mimo, iż nie jestem zaciętą fanką 1D (;
    Bohaterki od razu wzbudziły we mnie sympatię, ponieważ nie są idealne. Każda boryka się z jakimiś problemami i każda stara się przezwyciężyć przeciwności losu. W dodatku piszecie barwnie i w niektórych momentach zgrabnie wykorzystujecie tzw. suspens :D
    Dzisiaj trafiłam na to opowiadanie i w tym samym dniu skończyłam czytać wszystkie dotychczasowe odcinki. Nie pozostaje mi na razie nic, tylko czekać na następny odcinek (;
    P.S. też lubię Skinsów. Właściwie, na początku do opowiadania przyciągnął mnie wizerunek bohaterek, gdyż rozpoznałam w nich Effy i Emily, ale później stwierdziłam, że warto dalej kontynuować czytanie :3 ~ Faye

    OdpowiedzUsuń
  23. Super piszecie. Powodzenia w pisaniu kolejnych rozdziałów. Życzę wam samych nowych sukcesów a także kolejnych cudownych pomysłów na rozdziały. Czekam z niecierpliwoscią na kolejny rozdział :).

    OdpowiedzUsuń
  24. świetne rozdziały, będę czytać, więc mogłabyś mnie informować ?
    + zapraszam do mnie za trzeci rozdział www.calm-island.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. wreszcie !! :D Jestem fanką Liama i Blanki dlatego strasznie podoba mi się ten rozdział! :D

    a co do Emily.. od początku wydawała mi się jakaś dziwna. A teraz zastanawiam się czy ona nie popełni samobójstwa.. ;)
    cóż pozostaje mi czekać na ciąg dalszy.. pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Kocham waszego bloga :) x a ten rozdział jest cudowny tylko szkoda mi Alice ;c + Ważne mój nowy blog został przeniesiony na stary ! moje nowe opowiadanie znajduje się na starym blogu http://dreams-come-true-one-direction.blogspot.com/ x + niespodzianka na starym blogu dla was x

    OdpowiedzUsuń
  27. Sądziłam, że Liam i Blanca zostaną parą jako ostatni, a tu proszę :D Świetny rozdział, jednak szkoda mi trochę tej 13-letniej 'psychopatki'. Kiedy Chuck powiedział 'zniknij z tego świata' moja pierwsza myśl była o tym, że Emily popełni samobójstwo. Niall i Alice <3. Ta ważna sytuacja u chłopaków to tylko robienie kolacji z blondynem... Hahah :D
    Pozdrawiam, Ania. <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Odpowiedzi
    1. jutro z rana <11-12> zależy o której wstanę, będzie :) - Alice :)

      Usuń