-Faith, skup się!- krzyczała do mnie z rosyjskim akcentem pani Natasza Iwanov, moja nauczycielka baletu. Została ona ściągnięta do prestiżowej szkoły baletu w Londynie aż z Moskwy, gdyż jest jedną z najbardziej utalentowanych baletnic lat dziewięćdziesiątych. Ciężko uwierzyć, że kobieta, która ma niecały metr siedemdziesiąt i waży nie więcej niż ja, kiedyś zawodowo tańczyła. Moja nauczycielka tańca, która zawsze ubiera się na różowo, przypomina poniekąd Dolores Umbridge z Harry’ego Pottera. Jeśli ktoś oglądał filmy na podstawie książek, to wie, że nie należy ona do przyjemnych postaci. Tak samo jest z Nataszą, która co chwilę na mnie krzyczy i poprawia moje ruchy. Zmęczona kolejnym już powtórzeniem piruetów opadłam na ziemię. Zaczesałam za ucho jedno pasmo włosów, które najprawdopodobniej wypadło mi z koka i podniosłam głowę. W lustrze, które powieszone było na całą ścianę zobaczyłam, że Natasza, która ubrana była w różową garsonkę zbliża się w moim kierunku, przy tym przecząco kręcąc głową.-Faith, Faith, Faith... Co się z tobą ostatnio dzieje? Wczoraj też tak ci źle szło- powiedziała stojąc za mną i spoglądając na moje obicie w lustrze. Złapałam do ręki swoją stopę i rozmasowując bolące już palce, odpowiedziałam:
-Po prostu nie mogę.
-Na dzisiaj koniec. Idź się przebrać i mam nadzieję, że do jutrzejszego treningu już wszystko się ułoży. Pamiętaj Faith, że grasz główną rolę w „Jeziorze Łabędzim”. Jesteś tu dopiero od kilku tygodni i nie zmarnuj takiej szansy. Chłopak nie jest tego wart- powiedziała, a ja pomyślałam o tym skąd taka ruda małpa może o tym wiedzieć. Jest przecież pięćdziesięciotrzyletnią starą babą, która żyje tylko ze swoimi trzydziestoma kotami. Naprawdę zastanawiam się, jak ona je wszystkie rozpoznaje. Wymyślenie tylu imion też musi być bardzo trudne. Nic nie mówiąc podniosłam się z podłogi i zabierając z rogu sali swoją dużą torbę ruszyłam w stronę wyjścia.
-Faith- zwróciła się do mnie nauczycielka przed moim wyjściem.
-Tak?- zapytałam odwracając się w jej stronę. Natasza miło spoglądała na mnie i z szerokim uśmiechem powiedziała:
-Nieodwzajemniona miłość jest czymś najgorszym. Jesteś młoda i jeszcze wiele rzeczy przed tobą. Jeżeli nie ten to następny. Masz wspaniały talent i nie marnuj go przez jakiegoś dupka. Sama przez coś takiego zaprzepaściłam swoją karierę. Jeden zły ruch i pyk- powiedziała strzelając palcami.- Koniec- dodała z rosyjskim akcentem, który troszeczkę mnie rozbawił. Jednak jej słowa poniekąd są prawdziwe.
-Dziękuję pani- odpowiedziałam i otworzyłam drzwi, zostawiając Nataszę samą w wielkiej sali. Skierowałam się korytarzem do szatni, w której są także prysznice. Rozebrałam się, zawieszając wcześniej na wieszaku swoje baletki i spódniczkę i weszłam pod letnią wodę. Od około dwóch tygodni mam nie tylko grupowe lekcje baletu, ale także osobne zajęcia z panią Nataszą, która wybrała mnie do zagrania głównej roli w „Jeziorze Łabędzim”. Jest to trudna postać, gdyż trzeba zagrać białego łabędzia, który jest delikatny oraz czarnego, który jest odzwierciedleniem złego charakteru. Myślę, że Franky bardzo dobrze nadawałaby się na tego drugiego łabędzia. Ale na szczęście jej tu nie ma. Przynajmniej tutaj nikt mi o niej nie przypomina. Chciałam się z nią na samym początku zaprzyjaźnić, ale ona sama mnie odepchnęła. Nie dała nam nawet szansy. Kiedy skończyłam się kąpać owinięta ręcznikiem wyjęłam ze swojej torby pudrowy podkoszulek na ramiączka, dżinsowe szorty, biały stanik oraz beżowe zniszczone conversy . Gdy ubrałam się w swoje rzeczy, związałam lekko wilgotne już włosy w koka. Przed opuszczeniem szatni spojrzałam jeszcze na godzinę w swoim telefonie. Harry miał po mnie przyjechać o godzinie piątej, jednak jak zwykle rozczarowałam się, gdyż zauważyłam wiadomość od niego. „Niestety muszę zostać dłużej w studio. Przyjdź do mnie do domu, tam się spotkamy. Kocham cię”.
-Kłamiesz- powiedziałam sobie pod nosem, czytając ostatnie dwa wyrazy, które napisał Styles. Wszyscy doskonale wiemy, że kocha Franky, która jest moim największym wrogiem. Ale czasem w życiu tak bywa, że chłopak, w którym jesteś zakochana od kilku lat, ma cię głęboko w dupie. W złym humorze opuściłam szkołę i skierowałam się od razu do domu, w którym mieszkał mój chłopak i jego przyjaciele. Na szczęście do mieszkania chłopaków z mojej uczelni idzie się zaledwie piętnaście minut. Londyn jest o wiele mniejszy niż Nowy Jork. Tam albo lepiej jest chodzić na piechotę, albo jeździć metrem. Jeśli chcesz gdzieś pojechać samochodem to musisz być przygotowany na wielogodzinne korki. Czasami tęsknie za mieszkaniem w Nowym Jorku. Ale po dłuższej rozmowie z moją mamą stwierdziłyśmy, że studiowanie w tej Londyńskiej szkole baletu pozytywnie wpłynie na moje życie. Jednak odkąd tu jestem wiele rzeczy w ogóle nie jest po mojej myśli. Zauroczenie do Harry’ego utrudnia mi skupienie się na balecie. Jeszcze ta myśl, że po kątach zdradza mnie z starszą Williams sprawia, że chce mi się wymiotować. Jeśli ją kochasz, bądź z nią, a nie wykorzystujesz mnie. Gdy doszłam do domu chłopaków, zadzwoniłam dzwonkiem mając nadzieję, że mój chłopak już zdążył wrócić. Niestety drzwi otworzył mi Zayn, który ubrany był w czarny, wkładany przez głowę sweter z motywem Nirvany. Na nogach miał dżinsowe wytarte rurki.
-O cześć Faith. Harry’ego jeszcze nie ma. Niedługo powinien się pojawić- powiedział zaspanym głosem, gładząc się jedną ręka po swoim trzydniowym zaroście. Nigdy nie widziałam by Styles miał zarost. Ciekawe jakby wtedy wyglądał…
-Wiem, napisał mi smsa. Kazał przyjść do was i poczekać na niego- odpowiedziałam, a Malik wpuścił mnie do środka. Weszłam do salonu i zauważyłam, że chłopak Franks najprawdopodobniej przed chwilą spał, gdyż na ziemi leżał fioletowy gruby koc. Usiadłam na kanapie nie daleko Zayna i co chwilę spoglądałam na telefon. Z Malikiem nigdy nie miałam jakiś wspólnych tematów do rozmów. Bo o czym mielibyśmy rozmawiać? O tym, że osoby z którymi jesteśmy nas wykorzystują? Już chyba naprawdę wolę siedzieć trzy godziny w milczeniu i patrzeć w ekran telefonu niż przeprowadzać konwersację na temat tego, jaka to ja jestem głupia.
-Pamiętasz o czym rozmawialiśmy na ostatniej imprezie?- zapytał, a ja zdziwiona spojrzałam na niego. Czy naprawdę musi zaczynać rozmowę na ten temat? Mógłby sobie choć na chwilę odpuścić.
-Tak, pamiętam- odpowiedziałam, odwracając od niego wzrok. Nie lubię o tym rozmawiać. Chciałabym po prostu żyć w swoim wyimaginowanym świecie, gdzie Harry kocha mnie tak samo mocno jak ja jego.
-Zamierzasz coś z tym zrobić?- dopytywał mulat bacznie mi się przyglądając.
-A ty chcesz coś zrobić?- zapytałam spoglądając na niego. Widziałam, że jest zmieszany i, że zastanawia się nad poprawną odpowiedzią, którą szybko udzielił:
-Jeśli ty zerwałabyś z Harrym, ja nie musiałbym nic w tym kierunku robić. Twój chłopak i moja dziewczyna rozwiązali by tą sytuację za mnie.-To dlaczego ja mam skończyć mój związek z Harry’m? Jak ty zerwiesz z Frankie to ona wtedy wróci do Stylesa- odpowiedziałam, nie rozumiejąc jego słów. Obojętnie, który związek by się skończył Styles i Williams i tak w końcu by się zeszli.
-Nie znasz Franks tak dobrze jak ja. Ona nigdy nie okazuje słabości. Harry wiele razy obraził ją…
-Zasłużyła sobie na to- przerwałam mu szybko. Brązowowłosa jest osobą, która często wykłóca się o swoje. W ten sposób doprowadza do wielu kłótni. Nie tylko z Harry’m, ale także z Niallem czy nawet własną siostrą.
-Nie. Nikt nie powinien być wyzywany i obrażany przez osobę, którą kocha. Gdyby Harry powiedział ci, że jesteś kurwą i szmatą jakbyś się poczuła?- dodał, a ja zaczęłam się zastanawiać co tak naprawdę musi czuć Franks. Tyle razy Harry ją obrażał i wyzywał od najgorszych, a ona nadal darzyła go takim mocnym uczuciem.
-Kłócą się bardzo często. To chyba oznacza, że nie powinni być razem- zaproponowałam, jednak Zayn przecząco pokiwał głową i powiedział:
- To, że ludzie się czasem ze sobą nie dogadują nie oznacza, że im na sobie nie zależy. A teraz przepraszam, muszę iść przygotować się na randkę z moją dziewczyną.
Po tych słowach Zayn wstał z kanapy zostawiając mnie samą w salonie. Może Malik ma rację? Powinnam pozwolić Harry’emu być z Franky. Bo to zawsze ją kochał. Ja jestem tylko jego zabaweczką, którą wykorzystuje po to by wzbudzić zazdrość F. Nie wiem dlaczego nie są ze sobą, ale tak naprawdę mnie to w ogóle nie interesuje. Po prostu mam dość tego, że przez zwodzenie mnie, ja tracę szansę na wybicie się w balecie. Chcę w przyszłości być znaną baletnicą, która jest szanowana i rozpoznawalna. Ale gdy zawracam sobie głowę nieodwzajemnioną miłością do Harry’ego tracę szansę na jakiekolwiek wybicie się.
-Faith! Już jestem!- krzyczał mój chłopak, który wrócił już ze studia.
-W salonie!- odkrzyknęłam i po chwili zauważyłam Stylesa ubranego w granatowy T-shirt, czarne rurki i brązowe, wiązane buty. Podszedł i chciał obdarować mnie pocałunkiem. Lecz ja uniknęłam go, spoglądając w drugim kierunku.
-Co jest, F?- zapytał, a ja lekko oburzona spojrzałam na niego. W taki sposób zawsze nazywał Frankie, a do mnie nigdy w taki sposób się nie odezwał.
-Musimy porozmawiać- powiedziałam, takim głosem by uświadomić go, że ta rozmowa nie będzie należała do najprzyjemniejszych.
-O, robi się groźnie- powiedział śmiejąc się i siadając obok mnie. Chciał złapać moją dłoń, lecz ja pośpiesznie zabrałam ją.- Ej, mała co jest?- zapytał widząc, że nie jestem w najlepszym humorze. Przymknęłam powieki, chcąc uspokoić łzy, które napłynęły mi do oczu. Niestety to pogorszyło sprawę, gdyż spłynęły mi one po policzku.
-Wiem, że ją kochasz, Harry- zaczęłam.- Nie jestem głupia. Żadne z nas nie jest.
-O co ci chodzi?- zapytał, udając zdziwienie.
-Jesteś naprawdę bardzo słabym aktorem, Harry. Wiesz, że wiem kiedy kłamiesz. Wszyscy zawsze to wiemy- odpowiedziałam, przypominając sobie beznadziejny odcinek iCarly, w którym wystąpiło One Direction. Zapewne ta fabuła miała być śmieszna, ale to nie ona śmieszyła, tylko beznadziejna gra Stylesa.
-I co chcesz żebym powiedział? Że jest inaczej? Przepraszam Faith, ale to ją kocham- odpowiedział, a w moje serce został wbity nóż. Mimo, że doskonale wiedziałam jakim uczuciem darzy ją brązowowłosy to i tak usłyszenie tego zabolało mocniej niż mi się wydawało.
-Chcę po prostu wiedzieć dlaczego mnie w to wszystko wmieszałeś? Dlaczego przez cały czas mnie okłamywałeś? Wiedziałeś doskonale, że mnie to zaboli. Bo w końcu to by się wydało. Jak nie dzisiaj to jutro, jak nie jutro to za dziesięć dni.
-Nie wiem- odpowiedział po dłuższej chwili milczenia.- Po prostu jakoś chciałem odreagować.
-Co chciałeś odreagować? Żadne z nas nie wie, dlaczego tak naprawdę to robicie. Dlaczego ranicie siebie i bliskie wam osoby?- zapytałam, chcąc dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi.
-Po prostu…- zaczął, lecz zaciął się w połowie.- Ona powinna powiedzieć mi co tak naprawdę czuje, a nie ukrywać się z tym- odpowiedział, spoglądając przez okno. Boli go to, że nie usłyszał od niej tych dwóch magicznych słów.
-To jest Franky. Ona nigdy nie powie ci z mostu co czuje. Musi chwilę to potrwać. Zwłaszcza, że to było kilkanaście dni po tym jak zakończyła swój poprzedni związek- powiedziałam, przypominając sobie o rzeczach, które opowiadała mi Blanca. Często też mówi, że chciałaby aby Frankie słuchała jej i doradzała. Nie zawsze może polegać tylko na Alice, która jest jeszcze dzieckiem.
-I co chcesz teraz zrobić?- zapytał, spoglądając na mnie ze łzami w oczach. Wierzchem dłoni otarłam łzy, które spływały mi po policzkach i szeptem odpowiedziałam:
-Musimy to zakończyć. Chcę się skupić na balecie. A ty z Frankie musicie sobie wszystko wyjaśnić.
-Nie będę niszczył ich związku. Niech będzie szczęśliwa z Zaynem- powiedział, a ja ze smutkiem spojrzałam na niego.
-Niby masz osiemnaście lat, a ciągle zachowujesz się jak trzynastoletnie dziecko. Harry, ona nie jest z nim szczęśliwa. Wykorzystywała go tak samo jak ty mnie. Po prostu zrób coś romantycznego. Kup kwiaty, zabierz ją na spacer, wywieź nad morze. Masz tyle możliwości. Nic z łatwością nigdy do ciebie nie przyjdzie. Czasem trzeba się wysilić- dodałam spoglądając na Harry’ego. W oczach miał łzy. Żałuje tego co zrobił. Ale człowiek, gdy kogoś kocha i nagle zostaje odrzucony robi różne rzeczy nawet nie myśląc czy to jest dobre czy złe.
-Będzie dobrze- powiedziałam przytulając go. Także płakałam, bo jednak to właśnie w nim jestem zauroczona.
-Przepraszam- wyszeptał, a ja sięgając po swoją torbę dodałam:
-Bądźmy przyjaciółmi. Tak jak kiedyś.
Następnie, nie spoglądając już na Harry’ego opuściłam ich dom. Gdy schodziłam już z marmurowych schodów poczułam, że ktoś przez przypadek uderza mnie ramieniem.
-Przepraszam- powiedziałam pośpiesznie i zauważyłam, że napastnikiem jest Louis, który był uśmiechnięty od ucha do ucha.
-O Faith, a ty nie z Harry’m?- zapytał, a ja przecząco pokiwałam głową.
-Zakończyliśmy nasz związek i właśnie wracam do domu- dodałam, wskazując ręką na kierunek mojego domu. Tomlinson spojrzał na zegarek który miał na ręku i rzekł:
-Nigdzie mi się nie śpieszy więc mogę cię odprowadzić. Jeśli chcesz- powiedział pośpiesznie, a ja uśmiechnęłam się potakując przy tym głową. Rozmawiając na normalne tematy ruszyliśmy w stronę mojego domu, który także na szczęście znajdował się bardzo blisko. Gdy brązowowłosy opowiadał mi o tym jak Niall wygłupiał się dzisiaj w studio, ja przyglądałam się mu. Na jego twarzy widnieje wieczny uśmiech, który odejmuje mu lat. Jednak dwudniowy, lekki zarost sprawia, że nie wygląda jak szesnastoletnie dziecko, ale jak dziewiętnastoletni uczeń college'u. Niebieskie oczy, które przypominają morze sprawiają, że mam ochotę w nich utonąć. Louis jest bardzo miłą osobą, która zawsze potrafi mnie rozśmieszyć. Czasem nawet aż do łez. To właśnie on powiedział mi jako pierwszy, że między Harry’m i Frankie coś było. Gdy spytałam dlaczego mi to powiedział, on odpowiedział, że dlatego gdyż chce mnie chronić. Zawsze był dobrym przyjacielem.-Sądzisz, że oni teraz będą razem?- zapytał wyrywając mnie przy tym z moich rozmyślań na jego temat.
-Ale kto?- spytałam, nie rozumiejąc jego pytania.
-F i Harry. Wiesz, zakończył się wasz związek i powinni spróbować. Przynajmniej to moje zdanie- dodał Louis.
-Życzę im szczęścia- odpowiedziałam chcąc zakończyć rozmowę na ten temat. Jednak Tomlinson dalej kontynuował.
- To takie dziwne. Mimo, że nie lubicie się z Frankie to ty chcesz by jej życie się ułożyło.
-To ona mnie nie lubi. Ja nic do niej nie mam. Była po prostu wściekła, że jestem z Harry’m. Mam nadzieję, że teraz zacznie mnie inaczej traktować. Czasem mam dość jej kretyńskich zaczepek- powiedziałam, a Louis przytulając mnie powiedział:
-I tak jestem z ciebie dumny. Chyba jako jedyna to znosisz.
Czułam od niego zapach dezodorantu, perfum oraz miętowej gumy do życia, którą teraz właśnie żuł.
-A jak tam na balecie?- zapytał, zmieniając przy tym temat. Niestety już mnie nie obejmował, a właśnie w tym momencie potrzebowałam tego najbardziej.
-Ostatnio coraz gorzej. Ale muszę się wziąć wreszcie do roboty. Mam dużo pracy. Bo już przecież na początku września wystawiamy „Jezioro Łabędzie”- odpowiedziałam uśmiechając się do Louisa, on zafascynowany tym co mówię rzekł:
-Mam nadzieję, że bilet w pierwszym rzędzie i wejście za kulisy mi załatwisz.
-Oczywiście. Natasza byłaby bardzo szczęśliwa. Zrobiłbyś nam przy okazji dobrą reklamę. „Louis Tomlinson w szkole baletu. Czyżby śpiewanie mu się znudziło?”. Już widzę te nagłówki w gazetach.
-Ha ha ha, bardzo śmieszne- powiedział z drwiną w głosie. Wraz z Louisem zaczęliśmy się śmiać. Zapewne trwałoby to jeszcze dłużej, gdyby nie to, że doszliśmy już do mojego domu.
-Niestety już jesteśmy- powiedziałam spoglądając na zewnątrz mojego mieszkania.
-To do usłyszenia- dodał Louis przytulając mnie. Jednak przed odejściem przelotnie pocałował mnie w policzek, prawie dotykając moich ust. Nic po tym zdarzeniu nie powiedział, tylko mnie zostawił. Jestem zdziwiona całą tą sytuacją. Czyżbym podobała się Louisowi? Jeśli tak, to zerwanie z Harry’m chyba było dobrym pomysłem.
Pod poprzednim rozdziałem ktoś chciał informacje o nas. Tutaj macie 60 faktów o Alice i Franky (z Blanką nie mamy kontaktu)
1. Frankie ma na imię Natalia i szczerze nienawidzi tego imienia.
Alice to Dominika i też nie przepada za swoim imieniem.
Blanca to Wiktoria, ale ona jest zadowolona z tego jak się nazywa.
2. Alice każdej nocy "rozmawia" przez telefon z Niallem, zwykle jest przy tym Frankie, która śmieje się z niej.
3. Al i F były w te wakacje blondynkami, aktualnie wróciły do swoich odcieni brązu.
4. Alice za rok planuje mieć bordowe włosy, a Frankie jasny blond.
5. Al założyła się z Frankie, że jeżeli dostanie się do wymarzonego liceum to zatańczy na samym środku centrum handlowego do piosenki wybranej przez F.
6. Frankie obejrzała film "Lol" z Miley Cyrus dokładnie 28 razy i zna KAŻDĄ kwestię na pamięć.
7. Mimo, że był sierpień Al i F wróciły z Gdańska z butami Emu w ręku. Ludzie dziwnie się na nie patrzyły.
8. W Bułgarii zamiast iść nad ranem na dyskotekę do klubu bawiły się w pokoju w fryzjera.
9. Dziewczyny widziały się z Blanką równe dwa miesiące temu. Przez cały ten czas nie spotkały się ani razu.
10. W Chorwacji Franks mieszkała obok chłopaka wyglądającego prawie identycznie jak Niall, przez co Al płakała po nocach.
11. Franks kupiła Al cztery pary kokardek do włosów, z którymi Alice się nie rozstaje.
12. Al i Franks mają identyczne złote wisiorki z wygrawerowanym napisem "love".
13. Alice i F codziennie chodzą na Stare Miasto by podziwiać "swoje" mieszkanie, w którym chciałyby zamieszkać.
14. Frankie obiecała, że kupi Al na święta Bożego Narodzenia króliczka, którego Alice chciałaby nazwać:
• Niall Francais III
• Frankie Elisabeth IV
• Hamburger
15. Frankie nie przepada za postacią Faith.
16. Al i F spały codziennie na zmianę w swoich domach przez wakacje.
17. Alice i Frankie były w aquaparku gdzie robiły sobie śmieszne zdjęcia pod wodą i udawały syreny.
18. Wszystkie bardzo lubią Danielle i kibicują jej i Liamowi, Eleanor jest im obojętna, lecz Perrie denerwuje ich swoim zachowaniem. NH8.
19. Alice z Little Mix lubi tylko Jade.
20. Frankie zawsze śmieje się z tego, że fani Little Mix nazywają siebie Mixerami. NH8.
21. Alice i Frankie uwielbiają oglądać po nocach Ekipę z New Castle i New Jersey.
22. F i A lubią robić sobie zdjęcia gdy śpią.
23. Alice posiada własny materac w domu Frankie, na którym śpi, a gdy F nocuje u Al, to Franks śpi na jej łóżku, a ona na twardej podłodze pod kocem.
24. Frankie panicznie boi się ptaków, z czego Al się zawsze śmieje.
25. Al i F od razu po 18stych urodzinach planują zrobić sobie tatuaż.
26. Gdy Franks będzie miała 17 lat przystąpi do kursu na prawo jazdy bo chce jak najszybciej móc jeździć gdziekolwiek zapragnie.
27. Alice i Frankie chcą pojechać do:
• Londyn
• Irlandia (w następne wakacje Frankie tam będzie)
• USA
• Australia
• Norwegia
28. Alice zdarza się mówić "becznie" czego Frankie nie znosi i zawsze poucza Al by nigdy więcej tak nie mówiła.
29. Frankie podmieniono ręcznik w Bułgarii i wróciła z czyimś, a Al zgubiła dwa ręczniki.
30. Przez 40min Al i F siedziały na brzegu morza ze znajomymi śmiejąc się z tego, że co chwile zatapia ich fala.
31. Frankie zawsze gdy siedzi trzyma coś pod brodą, np. butelkę czy telefon by zapobiec tworzeniu się drugiego podbródka.
32. Nikt nie rozumie żartów Alice, Frankie twierdzi, że są głupi i wcale nie śmieszne. Taka jest prawda...
33. Alice czeka na moment gdy znowu będzie mogła spać na lekcjach.
34. Al i F nie mają zamiaru tańczyć poloneza na zakończenie szkoły.
35. Al i F prowadzą od tego roku pamiętniki, którymi wymienią się na początku następnych wakacji.
36. Frankie i Al marzą, by na tegorocznym zdjęciu klasowym odwrócić się tyłem do fotografa.
37. Frankie mówi na Alice Marlenka, a ta nazywa ją Zofija.
38. Al i F mają podzielone piosenki, które ciągle śpiewają na role. Raz jedna, raz druga.
39. Frankie często powtarza słowo "świetnie", a Alice "proszę cię".
40. Al i Franks planują nagrać pożegnalny filmik na koniec tego bloga.
41. Alice w Bułgarii gdy była pijana nagrała pozdrowienia dla swoich znajomych zapewniając ich, że ani trochę nie jest pijana.
42. Frankie na koniec roku tak się upiła, że rozmawiała z krzakiem i chciała wraz z Blanką przejść przez bramę w domu Al i iść do klubu, lecz Alice szybko wybiegła z namiotu, w którym miały spać krzycząc za nimi "Chryste Panie, gdzie wy kurwa idziecie?!".
43. Frankie marzy o tym, by położyć swoją dłoń na kroczu Zayna, a Al na brzuchu Nialla.
44. Frankie zawsze ma w dupie to co Al do niej mówi i każe jej powtarzać to po kilka razy.
45. Alice nienawidzi gdy Frankie śpi po piętnaście lub więcej godzin dziennie więcej. Zawsze pisze do niej smsy by ta wstała, jednak F je ignoruje i śpi dalej. Budzi się dopiero wtedy, gdy Al zadzwoni kilka razy.
46. Alice i Frankie są płytkie, snobistyczne i rozpieszczone lecz doskonale zdają sobie z tego sprawę.
47. Al nigdy nic nie pamięta nawet po wypiciu odrobiny alkoholu i Frankie zwykle musi jej przypominać co się działo zeszłej nocy.
48. Frankie chciałaby mieć trójkę synów, a Alice córeczkę.
49. Al i F zawsze chciały być cheerlederkami.
50. Niedawno gdy Al i F były na zakupach w Gdańsku dwóch chłopaków na dworcu poprosiło je by te popilnowały ich walizek. One się zgodziły, lecz po dwóch minutach odjechały zostawiając ich bagaże bez opieki.
51. Frankie uwielbia Xaviera Dolana (który wciela się na blogu w Francaisa), a Alice Alexa Pettyfera.
52. Obie planują zrobić sobie roczną przerwę pomiędzy pójściem na studia.
53. Zawsze gdy u siebie nocują mówią, że idą już spać, a tak naprawdę zasypiają po ok trzech godzinach po rozmowie o chłopakach z one direction.
54. Al i F uwielbiają piosenkę "Wishing on a Star" w wykonaniu finalistów brytyjskiego X-factora i mogłyby słuchać ją na okrągło.
55. Alice uwielbia filmy Harrego Pottera, a Frankie nie rozumie jej fascynacji, bo przecież to tylko zwykłe filmy.
56. Frankie jest natchnieniem Alice. Al pisze najlepiej tylko gdy Frankie jest gdzieś niedaleko.
57. Gdy Alice śpi u Frankie obie przytulają się do dużych poduszek, które nazywają się Niall i Zayn.
58. Frankie gdy obie z Al były pijane chciała narysować A kutasa na czole.
59. Przez Alice w Bułgarii Frankie miała krwiaka na stopie.
60. Al i Franks mocno Was kochają <3
Oraz krótkie pytania:
1. Jak zaczęłyśmy pisać bloga.
Rozmawiałyśmy na skypie, kiedy Alice pisała imagin i Franky dla żartu powiedziała "A może zaczniemy pisać bloga?" Na co Al powiedziała, że idzie się wykąpać. Tam sobie wszystko przemyślała i w końcu powstał nasz pierwszy blog.
2. Skąd bierzemy pomysły.
Pomysły bierzemy po prostu ze znów lub z jakiś tam naszych fantazji i wymysłów.
3. Jakie relacje są między nami.
Al i Franks traktują się jak siostry. A to ta młodsza, a F starsza. Zawsze spędzają czas razem, a gdy zdarza im się pokłócić to trwa to raczej krótko. W zeszłym roku Al i F przeżyły poważny kryzys w swojej przyjaźni gdzie nie utrzymywały ze sobą żadnych kontaktów przez ponad dwa miesiące. Na szczęście wszystko sobie potem wyjaśniły i teraz jest lepiej niż przed kłótnią <3 Blanka od dwóch miesięcy jest na wakacjach z rodziną i od pierwszego lipca nie widziałyśmy się z nią ani razu. Jednak jest ona im bardzo bliska i nie wyobrażają sobie bez niej życia.
polecam: http://closedindreams.blogspot.com/
http://my-mysterious-love.blogspot.com/
Z Franks wymyśliłyśmy, że możecie zadawać pod rozdziałem przeróżne pytania bohaterom (Alice, F i Blance). Będziemy na nie odpowiadać. Pytania mogą być, np. "Frankie czy kochasz Zayna?". Postaramy się udzielić odpowiedzi na wszystkie x (kontynuujemy)


